Pamiętnik z Powstania Warszawskiego: Lektura Obowiązkowa?

25/11/2017

Rating: 4.3 (11243 votes)

„Pamiętnik z powstania warszawskiego” Mirona Białoszewskiego to dzieło wyjątkowe, które na stałe wpisało się w kanon polskiej literatury. Choć powstało długo po wojnie, bo w latach 70. XX wieku, przenosi czytelnika w sam środek tragicznych wydarzeń z 1944 roku. Czy jednak ta książka jest tylko kolejną lekturą do zaliczenia? Absolutnie nie! To poruszająca, surowa i niezwykle autentyczna relacja, która zmusza do głębokiej refleksji nad naturą wojny i ludzkiego przetrwania. Przygotuj się na podróż w głąb okupowanej Warszawy, widzianej oczami zwykłego człowieka, który nie walczył z bronią w ręku, lecz każdego dnia staczał bój o życie.

Czy „Pamiętnik z powstania warszawskiego” to lektura obowiązkowa?

Tak, „Pamiętnik z powstania warszawskiego” Mirona Białoszewskiego jest powszechnie uznawany za jedną z kluczowych lektur w polskim systemie edukacji, zarówno na poziomie gimnazjalnym (choć to już przeszłość, ale nadal jest w świadomości), jak i licealnym. Jego obecność w kanonie lektur wynika z kilku istotnych powodów:

  • Unikalna perspektywa: Dzieło Białoszewskiego prezentuje powstanie warszawskie z punktu widzenia cywila, co stanowi cenne uzupełnienie dla tradycyjnych, heroicznych narracji.
  • Wartość historyczna i dokumentalna: Mimo osobistego charakteru, pamiętnik jest niezwykle ważnym świadectwem tamtych dni, ukazującym realia życia w oblężonym mieście.
  • Nowatorski język i styl: Forma utworu, jego język potoczny, neologizmy i „gadana” narracja, stanowią fascynujący przykład eksperymentów literackich i otwierają pole do analizy stylistycznej.
  • Tematyka uniwersalna: Książka porusza ponadczasowe zagadnienia strachu, głodu, solidarności, ale także deheroizacji i przetrwania w ekstremalnych warunkach.

Zatem, „Pamiętnik z powstania warszawskiego” to nie tylko książka do przeczytania, ale przede wszystkim do głębokiego przemyślenia i zrozumienia.

Miron Białoszewski: Poeta, który opowiedział wojnę

Autorem „Pamiętnika z powstania warszawskiego” jest Miron Białoszewski (1922-1983) – postać niezwykła w polskiej literaturze. Przede wszystkim był poetą, należącym do tzw. pokolenia współczesności, które debiutowało około roku 1956. Stworzył w Polsce nurt poezji lingwistycznej, opierającej się na zabawie językiem, wykorzystywaniu jego właściwości dźwiękowych i przetwarzaniu go. Był oryginalny, bardzo różny od tradycyjnych sposobów tworzenia wierszy. To właśnie ta wrażliwość na język i jego brzmienie znalazła swoje odzwierciedlenie w „Pamiętniku…”, nadając mu unikalny, „mówiony” charakter.

Geneza i gatunek: „Pamiętnik” nagrany na taśmie

Co ciekawe, „Pamiętnik z powstania warszawskiego” powstał najpierw jako nagranie. Białoszewski przez dwadzieścia lat nie mógł o powstaniu pisać, ale o nim nieustannie rozmawiał, „gadatował” z różnymi ludźmi. Z czasem zdał sobie sprawę, że właśnie ten sposób, ta swobodna, potoczna rozmowa, jest jedynym właściwym do opisania jego największego życiowego przeżycia. Utwór jest więc zapisem mowy, co widać w jego chaotycznej, fragmentarycznej, ale niezwykle autentycznej formie.

Pod względem gatunkowym „Pamiętnik…” to właśnie pamiętnik, choć z wyraźnymi cechami dziennika intymnego. Jest zapisem zdarzeń i obserwacji, ale autor nie trzyma się sztywnej reguły pisania dzień po dniu. Sposób opowiadania o powstaniu jest bardzo widoczny, ściąga uwagę czytelnika, nie jest niezauważalnym przekazem, jak to najczęściej bywa w tradycyjnych pamiętnikach.

Narrator, bohater i perspektywa cywila

Białoszewski nazwał swoje dzieło pamiętnikiem, co jest zgodne z rzeczywistością – pokazuje ono wydarzenia, których autor był uczestnikiem i świadkiem. Pisarz relacjonuje swoje przeżycia z 63 dni powstania warszawskiego w sposób chronologiczny, dbając o dokładność opisu. Jednocześnie jest to obraz powstania nakreślony z 23-letniego dystansu czasowego, co pozwala na refleksję i ukształtowanie unikalnej perspektywy.

Miron, narrator utworu, to 22-letni początkujący pisarz. Nie jest konspiratorem ani żołnierzem. Jego celem nie jest walka z okupantem, lecz przede wszystkim przetrwanie. Choć rozważa dołączenie do powstańców, ostatecznie tego nie robi. Nie oznacza to jednak, że jest bezczynny! Pomaga budować barykady, przenosić rannych, zdobywa jedzenie i wodę. Każde z tych „zwyczajnych” działań w czasie powstania wiąże się z narażeniem życia.

Ta relacja ukazuje to, co w powstańczych wspomnieniach często bywało pomijane – dramat zwyczajnych ludzi, cywilów ukrywających się w piwnicach. Bohaterami zbiorowymi są właśnie ci warszawscy cywile, marzący o końcu powstania i ocaleniu życia. Pojawiają się także indywidualne postacie, takie jak przyjaciel Swen, matka Mirona, czy odważna Żydówka Stefa, ukrywająca się w domu Białoszewskich. Ich losy splatają się z codziennością oblężonego miasta.

Deheroizacja powstania – prawda z piwnicy

Powstanie warszawskie stało się w świadomości Polaków pewnym mitem, symbolem odwagi, poświęcenia i heroizmu. Białoszewski zrywa z tą mitologią, pokazując, że prawdziwe ludzkie pragnienia są dalekie od heroicznego cierpiętnictwa. Najważniejsze jest przetrwać, ocalić życie. Pisarz nie umniejsza poświęcenia walczących, ale pokazuje inną prawdę o tym zrywie: tę widzianą oczami cywilów, z perspektywy piwnicy.

„Pamiętnik…” nie jest opowieścią o waleczności i odwadze żołnierzy, lecz o strachu, głodzie, niepewności i walce o podstawowe potrzeby. Miron nie ma zadatków na bohatera w tradycyjnym rozumieniu, ale jego postawa, jego zdolność do przetrwania i obserwacji, czyni go świadkiem o niezwykłej sile przekazu. Ta deheroizacja jest jednym z najbardziej rewolucyjnych aspektów dzieła Białoszewskiego.

Powstańcze losy Mirona – kronika przetrwania

Miron Białoszewski szczegółowo relacjonuje swoje losy w czasie powstania, ukazując ciągłą ucieczkę i poszukiwanie schronienia:

  • 1 sierpnia 1944: Pierwszy dzień powstania. Miron, wysłany po chleb, trafia w sam środek strzelaniny. Nocuje u koleżanki, potem z matką i Żydówką Stefą przenosi się do ciotki.
  • Pobyt na Starówce: Trafia na Starówkę, do przyjaciela Swena. Chłodna jest zajęta przez Niemców, więc powrót do domu jest niemożliwy.
  • Ucieczka kanałami: Z obleganej Starówki Miron i Swen wydostają się kanałami, transportując rannego powstańca. Po pięciu godzinach koszmarnej drogi wychodzą w Śródmieściu.
  • Pobyt w Śródmieściu: Trafiają do ojca Mirona, potem do schronu u przyjaciela ojca. Widok ruin miasta wywołuje płacz i rozpaczy.
  • Kapitulacja i obozy: 2 października ogłoszono kapitulację. Cywile mają tydzień na opuszczenie Warszawy. Miron z rodziną trafia do obozu przejściowego w Pruszkowie, a następnie do Łambinowic. Ucieka z Opola i dociera do Częstochowy.
  • Powrót do Warszawy: W lutym 1945 roku bohater-narrator powraca do zrujnowanej stolicy.

Życie w powstańczej Warszawie: Z perspektywy piwnicy

Dla Mirona i innych cywilów powstanie warszawskie oznaczało przede wszystkim ciągłe poczucie zagrożenia. Miasto było bombardowane, a wiadomości o okrucieństwie Ukraińców z Woli budziły przerażenie. Mieszkańcy przenosili się na niższe piętra domów, a potem do piwnic i schronów. Tłumy z tobołkami szukały bezpieczniejszego schronienia. Życie w piwnicach było koszmarem:

  • Brak intymności: Ludzie żyli w ścisku, z przypadkowymi osobami.
  • Higiena: Nie było wody do mycia czy prania. Podstawowe potrzeby fizjologiczne stawały się wyzwaniem.
  • Jedzenie i woda: Kłopoty ze zdobyciem pożywienia były nieustanne. Każda wyprawa po suchary czy mąkę wiązała się z narażeniem życia.
  • Śmierć i cierpienie: Widok zabitych stawał się obojętny z powodu ich liczby. Brakowało środków do gaszenia pożarów czy ratowania zasypanych.
  • Niepewność: Lęk o los najbliższych i niepewność jutra były wszechobecne. Nawet dom, kojarzony ze schronieniem, mógł stać się grobem. Miron zwracał uwagę na konstrukcję piwnic – te „kleinowskie” dawały większą gwarancję ocalenia.

W tych ekstremalnych warunkach podstawowe problemy bytowe łączyły ludzi, ale też bywały powodem konfliktów. Solidarność, wspólne poszukiwanie schronienia i żywności, a także modlitwa i wiara, pomagały pokonać przerażenie i dawały nadzieję.

Język „Pamiętnika”: Gadanina, która oddaje chaos

Język „Pamiętnika…” Białoszewskiego jest na pewno inny niż normalny, codzienny. Miron konstruuje własny język, czasem nieudolny, jak język dziecka próbującego nazwać nową rzeczywistość. Stąd niezwykłe neologizmy, błędy gramatyczne, krótkie, urywane zdania, pozbawione orzeczeń czy podmiotów, równoważniki i elipsy. Dzięki nim utwór jest niezwykle dynamiczny i oddaje poczucie niepokoju, pośpiechu:

„Wskakujemy do bramy. Pocisk. Rąbnął niedaleko. Wylatujemy. Bo trzeba dalej. Następny. Znów się chowamy.”

Białoszewskiemu udało się oddać atmosferę tamtych dni poprzez potoczne, zwyczajne słownictwo, czasem nawet wulgarne. To polszczyzna „prywatna”, pozbawiona stylistycznych ozdobników. Pisarz dystansuje się w ten sposób wobec języka oficjalnego, retorycznego. Miron nie jest Tyrteuszem – nie śpiewa o bohaterstwie, lecz o przetrwaniu.

Szczególna wrażliwość na dźwięk cechuje Białoszewskiego, co oddaje poprzez powtórzenia i onomatopeje. Tak brzmi nakręcanie „szafy”: „kha… kha… kha”. A to opis bombardowania:

„Buuu –uu –u. Samoloty. Jak ból zęba. I pogoda. Upał. Niebieski. A tu siwo! I uu-uu-uu-uu-uu… wjuuuuuu-uu-u… wiiijjjjjuuuu-uuu-trzask! Wiiiiiii…jjuuu-…trzask.”

Język „Pamiętnika…” tak bardzo przypomina potoczny, że można go nazwać „gadaniną”. Pisarz pragnął stworzyć tekst zbliżony do mówionego – to według niego jedyny sposób pozwalający na opisanie ludzkich emocji. Dlatego utwór został najpierw nagrany na taśmie magnetofonowej, a dopiero później przepisany. Czasem relacja Mirona jest chaotyczna, bo chaos panuje także w opisywanym świecie. W czasie powstania nie ma nic pewnego, wszystko zależy od przypadku. Kto wie, w który dom uderzy bomba? Kto zginie, a kto przeżyje? To wszystko oddaje język utworu.

Porównanie: „Pamiętnik” a inne teksty o powstaniu

„Pamiętnik z powstania warszawskiego” wyróżnia się na tle innych utworów o wojnie i powstaniu. Poniższa tabela przedstawia kluczowe różnice:

Cecha„Pamiętnik z powstania warszawskiego”Typowa heroiczna narracja (np. „Kamienie na szaniec”)
PerspektywaCywil, ukryty w piwnicyŻołnierz, walczący na froncie
BohaterZwykły człowiek, zbiorowość warszawiakówBohaterowie, dowódcy, żołnierze
JęzykPotoczny, fragmentaryczny, „gadany”Patetyczny, formalny, retoryczny
Cel opisuPrzetrwanie, opis emocji, fizjologii, codziennościZwycięstwo, gloryfikacja poświęcenia, odwagi
EmocjeStrach, głód, zmęczenie, apatia, solidarnośćZapał, determinacja, heroizm, patriotyzm

Dzieło Białoszewskiego czyni bohaterem ludność cywilną Warszawy – nie dowódców oddziałów czy konkretnych powstańców, tak jak to czynią powieści o powstaniu (np. „Kolumbowie. Rocznik 20” Romana Bratnego) czy o walce z okupantem (jak znane „Kamienie na szaniec” Kamińskiego). Inne utwory o wojennej rzeczywistości Warszawy to poezja Krzysztofa Kamila Baczyńskiego czy powieść „Ziele na kraterze” Melchiora Wańkowicza. „Pamiętnik…” jest jednak wyjątkowy w swoim podejściu, oferując surowy, nieupiększony obraz wydarzeń.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

O czym tak naprawdę jest „Pamiętnik z powstania warszawskiego”?

„Pamiętnik…” Białoszewskiego przede wszystkim pokazuje miasto i jego mieszkańców podczas powstania warszawskiego z perspektywy cywila. Rejestruje zapamiętane obrazy – życie w piwnicach, lęk, głód, ryzykowne wyprawy po jedzenie, modlitwy ludzi, zimno. Mimo że jest pisany pierwszoosobowo, mniej dotyczy samego autora, a bardziej wszechobecnego cierpienia i walki o przetrwanie. Często mówi się, że autor opisuje powstanie „z pozycji kucanej” – czyli zza węgła domu, rejestruje obrazy oglądane podczas ucieczki do schronu, z kryjówki przed pociskami. Nie jest więc to opowieść o heroizmie czy aktach waleczności, lecz o zwykłych ludziach, ich codzienności zamienionej w piekło, oraz o tym, jak młody człowiek rzucony przez historię w wir takich zdarzeń widzi je i zapamiętuje. Białoszewski chciał upamiętnić pamięć i ofiarę setek tysięcy warszawskich cywilów, którzy zginęli pod gruzami miasta.

Na czym polega oryginalność kompozycji „Pamiętnika z powstania warszawskiego”?

„Pamiętnik…” nie ma tradycyjnych rozdziałów; czasem odbiorca ma wrażenie, że jest to jeden wielki słowotok, podążanie za czyjąś myślą – wspomnieniem, nieprzerwanym biegiem mowy. I tak ma być. Taki był zamysł autora – odtworzyć mówienie o powstaniu, zresztą najpierw swoją opowieść nagrywał na taśmie. Zgadza się to z metodą twórczą Białoszewskiego, który był lingwistą i w brzmieniu języka, w przekształcaniu słów widział ogromne możliwości literatury. Zakładał, że taki sposób pisania – rejestracja opowieści o powstaniu – daje obraz prawdziwy, dynamiczny, jakby relację „z pierwszej ręki”. Podąża za prawdziwym życiem, nie ujętym w gładkie i poprawiane literacko zdania, tylko w bieg słów, bieg wspomnień – odtwarzających tamten czas. Dlatego sporo w tej narracji neologizmów i wyrazów naśladujących dźwięki, np. „Trzszach… trzszach… trzszach… tszach… tszach… tszach…”

Jak sytuuje się utwór Białoszewskiego wobec innych tekstów kultury o powstaniu?

Utwór Białoszewskiego jest oryginalny, bo ujmuje temat z punktu widzenia cywila, bez aspiracji do bohaterstwa, bez gloryfikacji walczących. Jest własnym spojrzeniem, rejestracją własnych odczuć. Czyni bohaterem ludność cywilną Warszawy – nie dowódców oddziałów czy konkretnych powstańców – tak jak to czynią powieści o powstaniu (np. „Kolumbowie. Rocznik 20” Romana Bratnego) lub o walce z okupantem (jak znane „Kamienie na szaniec” Kamińskiego). W odróżnieniu od poezji Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, która często skupia się na tragicznym losie młodego pokolenia walczących, czy filmów takich jak „Kanał” Andrzeja Wajdy, które również pokazują gehennę powstańców, Białoszewski koncentruje się na codziennym, fizjologicznym wręcz wymiarze przetrwania i horroru widzianego oczami zwykłego mieszkańca.

Co to znaczy „narracja z pozycji cywila”, „deheroizacja”, „język potoczny”, „neologizm”? Czemu pojęcia te wiążą się z utworem Białoszewskiego?

  • Narracja z pozycji cywila: To typ narracji prowadzonej w „Pamiętniku z powstania warszawskiego”. Pierwszoosobowy narrator – sam Białoszewski – opowiada o wydarzeniach jako cywil, zwykły warszawiak, nie żołnierz AK. Nie bierze udziału w walkach – jego celem jest przeżyć czas walk.
  • Deheroizacja: To odarcie z bohaterstwa, świętości. Z reguły o powstaniu, warszawiakach tych czasów, walce bohaterów pisze się z czcią i patosem, podkreślając ich heroizm, bohaterstwo, ofiarę. Białoszewski pokazuje codzienność, strach, postawę lęku o własne życie, głód, utratę intymności – to właśnie jest deheroizacja.
  • Język potoczny: To zwykła mowa, jaką posługujemy się na co dzień. Różni się od języka literackiego powtórzeniami, zająknięciami, skrótami. W tym stylu prowadzi swą narrację Białoszewski, aby oddać autentyczność i „mówiony” charakter opowieści.
  • Neologizm: To nowe słowo, stworzone w języku dla nazwania czegoś nowego. Takim słowem jest na przykład „Internet”. Ale w poezji mogą pojawić się poetyckie neologizmy – słowa tworzone przez poetę dla potrzeb wiersza, na przykład „Mironczarnia”. W narracji „Pamiętnika…” też pojawiają się neologizmy tworzone przez Białoszewskiego, by oddać atmosferę, własne, unikalne spojrzenie na zdarzenia, często związane z dźwiękami czy odczuciami.

Jak wygląda życie w powstańczej Warszawie, jakie robi wrażenie na czytelniku?

Normalne życie ludzkie składa się z kilku przestrzeni – gdzieś z kimś się mieszka, pracuje lub chodzi do szkoły, je posiłki, spędza wolny czas. Ludzie mają swoje ambicje, marzenia, cele. W dobie powstania takie życie wywraca się do góry nogami, wszystko wygląda inaczej, inne są wartości i cele. „Pamiętnik…” ukazuje ten koszmar w sposób niezwykle plastyczny:

  • Mieszkanie: Początkowo jeszcze ludzie mieszkają w swoich domach, lecz w trakcie powstania i nasilenia bombardowania schodzą do piwnic, żyją pod ziemią. Nie ma tu mowy o wygodzie czy intymności – jest zimno, śpi się na ziemi, korzysta z prowizorycznych toalet. Nie było mowy o kanalizacji czy elektryczności.
  • Posiłki: To prawdziwe wyzwanie. Ogólnie nie ma co jeść, by zdobyć produkty żywnościowe, trzeba narazić życie. Racją żywieniową staje się jeden suchar dziennie.
  • Cele życiowe: Cel jest jeden – przetrwać. Nie dać się zabić, uciec przed kulą, bombardowaniem. O ile celem żołnierzy jest walka z wrogiem i wyzwolenie miasta, o tyle celem cywilów jest jakoś ten koszmar przeczekać. Nie udaje się to 150 tysiącom ludzi. Wrażenie na czytelniku jest przytłaczające – to obraz życia zredukowanego do najprostszych, fizjologicznych potrzeb, gdzie każda sekunda jest walką o przetrwanie.

Kto jest bohaterem „Pamiętnika z powstania warszawskiego”?

Na pewno sam autor i zarazem główny bohater – Miron Białoszewski. To jego oczami patrzymy na powstańczą Warszawę, jego los splata się z dziejami miasta. Ale z pewnością można mówić tu o bohaterze zbiorowym – to znaczy warszawiakach, mieszkańcach powstańczego miasta. To oni, zwykli ludzie stłoczeni w piwnicach, szukający wody i jedzenia, walczący ze strachem i głodem, są prawdziwymi protagonistami tej opowieści. Ich codzienna walka o przetrwanie jest centralnym punktem dzieła.

Czy „Pamiętnik z powstania warszawskiego” należy do tzw. literatury faktu?

Tak, mimo że jest osobistym pamiętnikiem, „Pamiętnik z powstania warszawskiego” należy do tzw. literatury faktu. Literatura faktu to literatura – dokument, taka, która nie ukazuje zdarzeń zmyślonych, lecz prawdziwe, realia i fakty historyczne. „Pamiętnik…” Białoszewskiego spełnia te wymogi – sam autor podkreśla wielokrotnie, że każdy opisany element rzeczywistości jest prawdziwy, oparty na jego osobistych doświadczeniach i wspomnieniach. Jest to niezwykle cenne świadectwo historyczne, uzupełniające wiedzę o powstaniu o perspektywę, która często bywała pomijana.

„Pamiętnik z powstania warszawskiego” to dzieło niezwykłe – zarówno pod względem formy, jak i treści. Białoszewski łamie konwencje gatunkowe, tworzy nowy język, a także łamie stereotypy dotyczące powstania, odrzucając związaną z nim mitologię. Udaje mu się zaangażować emocjonalnie czytelnika, który wraz z nim przeżywa wydarzenia z sierpnia i września 1944 roku. To książka, która pozostaje w pamięci na długo, zmuszając do refleksji nad tym, czym naprawdę jest wojna i jak wpływa na życie zwykłych ludzi.

Zainteresował Cię artykuł Pamiętnik z Powstania Warszawskiego: Lektura Obowiązkowa?? Zajrzyj też do kategorii Edukacja, znajdziesz tam więcej podobnych treści!

Go up