03/12/2014
W dzisiejszych czasach zdobycie upragnionego prawa jazdy w Polsce często jawi się jako prawdziwe wyzwanie, a statystyki zdawalności egzaminów państwowych potrafią wprawić w osłupienie wielu kandydatów. Nie jest tajemnicą, że w niektórych regionach kraju sukces na egzaminie praktycznym graniczy niemal z cudem, a średnia krajowa bywa mocno zniechęcająca. Jednak na tej mapie trudności istnieją dwa jasne punkty, dwa miasta, które od lat konsekwentnie wyłamują się z tej niechlubnej reguły, oferując przyszłym kierowcom znacznie większe szanse na osiągnięcie celu. Mowa o Ostrołęce i Łomży – ośrodkach, gdzie zdawalność egzaminów na prawo jazdy regularnie utrzymuje się na imponującym poziomie około 50%. Taki wynik to absolutny ewenement w skali kraju, który przyciąga rzesze kursantów z najodleglejszych zakątków Polski, szukających tam nie tylko sprzyjających warunków, ale przede wszystkim skutecznych metod nauki i sprawiedliwego podejścia. Co sprawia, że te z pozoru niewielkie ośrodki osiągają tak spektakularne rezultaty i czy faktycznie można tam liczyć na "cudowne" zdanie egzaminu, czy raczej na owoc dobrze wykonanej pracy?
Fenomen Ostrołęki i Łomży: Dlaczego Tutaj Zdają Lepiej?
Niezwykle wysoka i stabilna zdawalność w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego (WORD) w Ostrołęce i Łomży to nie chwilowy trend, lecz długotrwała, ugruntowana tendencja, będąca świadectwem konsekwentnie utrzymywanych dobrych praktyk i sprzyjających warunków. Dane statystyczne z ostatnich lat dobitnie potwierdzają, że oba te ośrodki konsekwentnie wyprzedzają krajową średnią o dziesiątki procent, co czyni je prawdziwymi liderami w dziedzinie szkolenia i egzaminowania kierowców. Na przykład, rok 2014 był dla WORD w Ostrołęce rekordowy pod względem zdawalności egzaminów praktycznych, która ukształtowała się na poziomie aż 54,57%. Był to wynik znacząco wyższy niż 49,7% odnotowane w roku 2013 i, co warte podkreślenia, najlepszy rezultat w historii ośrodka na przestrzeni ostatnich siedmiu lat. Nawet egzaminy teoretyczne, choć ich zdawalność była nieco niższa (39,4% w 2014 r. w porównaniu do 43,7% w 2013 r.), wciąż plasowały się na solidnym poziomie, znacznie przewyższającym to, co można zaobserwować w wielu innych, większych miastach Polski.

Łomża, pobliskie miasto, również nie ustępuje Ostrołęce w osiąganiu imponujących statystyk. W ubiegłym roku średnia zdawalność egzaminów na prawo jazdy w tym mieście wyniosła aż 46%, co utrwala jej reputację jako jednego z najskuteczniejszych miejsc do zdobycia uprawnień. Te wyniki nie są przypadkowe; są one efektem stałych, powtarzalnych procesów i filozofii działania, która zrodziła sławę obu miast wśród kandydatów na kierowców. Sława ta rozprzestrzeniła się szeroko, przyciągając do Ostrołęki i Łomży osoby z najodleglejszych zakątków kraju – z Warszawy, Trójmiasta, a nawet południowej Polski. Ludzie ci decydują się na dalekie podróże, opłacają noclegi i dodatkowe jazdy, ponieważ wierzą, że "łomżyńsko-ostrołęcka metoda" nauczania i podejście do egzaminu znacząco zwiększają ich szanse na sukces. Gdzie zatem tkwi ten głęboko skrywany sekret tak wysokich wyników? Odpowiedzi na to pytanie są złożone i obejmują zarówno metodykę nauczania stosowaną przez lokalne szkoły, podejście samych egzaminatorów, jak i unikalną specyfikę lokalnego ruchu drogowego, która sprzyja nauce i opanowaniu umiejętności w mniej stresujących warunkach.
Sekret Wysokiej Zdawalności: Rzetelne Przygotowanie Kursantów
Jednym z absolutnie kluczowych czynników, które w największym stopniu wpływają na tak wysoką zdawalność w Ostrołęce i Łomży, jest bez wątpienia niezrównana jakość szkolenia oferowanego przez lokalne szkoły nauki jazdy. Instruktorzy z tych miast zgodnie podkreślają fundamentalną różnicę w podejściu do kursanta w porównaniu do praktyk stosowanych w wielu dużych aglomeracjach miejskich. Podczas gdy w metropoliach często panuje tendencja do "odhaczania" kursantów po minimalnej, wymaganej liczbie godzin i szybkiego wysyłania ich na egzamin państwowy, w Ostrołęce i Łomży stawia się na gruntowne i kompleksowe przygotowanie, które wykracza poza czystą formalność.
Adam Żebrowski, współwłaściciel renomowanej szkoły Speed z Ostrołęki, niezwykle trafnie ujmuje tę filozofię:
„Wiem, że w innych, większych miastach odhacza się swoich trzydzieści godzin i wypuszcza ucznia na egzamin. My przeprowadzamy bardzo rzetelne egzaminy wewnętrzne i dopiero kiedy mamy pewność, że ktoś jest gotowy do wyjechania na ulicę, puszczamy go na egzamin państwowy.”
Takie podejście oznacza, że lokalne szkoły nauki jazdy nie koncentrują się na masowej produkcji "gotowych" kierowców, lecz na dostarczaniu wysokiej jakości edukacji. Egzaminy wewnętrzne nie są jedynie formalnością czy powierzchownym sprawdzianem; są to prawdziwe, często wymagające symulacje egzaminu państwowego, mające na celu dokładne zweryfikowanie wiedzy teoretycznej, umiejętności praktycznych oraz gotowości psychicznej kursanta. Dopiero po pomyślnym zaliczeniu tych rygorystycznych testów, gdy instruktorzy są w stu procentach przekonani o pełnej gotowości kursanta, jest on kierowany na egzamin państwowy. Taka selekcja i dbałość o jakość na etapie przygotowania w naturalny sposób przekładają się na znacznie wyższą zdawalność na egzaminach zewnętrznych, minimalizując ryzyko niepowodzenia.
Co więcej, niezwykle wymownym dowodem na jakość szkolenia w tych regionach jest fakt, że wielu kursantów, którzy wcześniej szkolili się w większych miastach (takich jak Warszawa czy inne aglomeracje), decyduje się na dodatkowe jazdy doszkalające właśnie w Ostrołęce lub Łomży. Często dopiero podczas tych dodatkowych lekcji odkrywają oni poważne luki w swoim wcześniejszym szkoleniu, co tylko podkreśla różnicę w standardach. "Przyjeżdżają najczęściej z Warszawy i okolic. Jest ich tak dużo, że na przykład w tym tygodniu [rozmowa była prowadzona w połowie sierpnia – przyp. red.] nie zapisujemy już na dodatkowe jazdy, bo nie jesteśmy w stanie wyrobić się czasowo. Ta sytuacja potwierdza jedynie, że dbałość o klienta zawsze procentuje. My nie musimy się reklamować" – dodaje Adam Żebrowski. To świadectwo, że renomę tych ośrodków buduje nie kosztowny marketing, lecz przede wszystkim skuteczność nauczania, zadowolenie klientów i pozytywne rekomendacje ustne, które są najbardziej wiarygodną formą promocji. Kiedy jakość mówi sama za siebie, reklama staje się zbędna.
Zdzisław Kopańczyk, właściciel OSK Ziko w Łomży, również zwraca uwagę na niezaprzeczalne zalety mniejszych szkół nauki jazdy, które są charakterystyczne dla tych regionów:
„Oczywiście dbałość o wyszkolenie kursanta to podwójna podstawa. Z mojego doświadczenia wynika, że dużo lepiej wygląda to w niewielkich szkołach, niż w takich, które szkolą masowo, tak jak to często zdarza się w dużych miastach.”
W mniejszych szkołach instruktorzy mają zazwyczaj możliwość znacznie bardziej indywidualnego podejścia do każdego kursanta. Mogą poświęcić więcej czasu na rozpoznanie jego specyficznych słabych stron, dostosować metody nauczania do jego tempa przyswajania wiedzy i poświęcić im więcej uwagi. To z kolei prowadzi do znacznie lepszego opanowania materiału, głębszego zrozumienia zasad ruchu drogowego i, co najważniejsze, większej pewności siebie za kierownicą. Ta pewność jest absolutnie kluczowa podczas stresującego egzaminu państwowego, gdzie każde wahanie czy niepewność może zaważyć na wyniku. W masowych szkołach, gdzie liczy się liczba przeszkolonych osób, takie indywidualne podejście jest często niemożliwe do zrealizowania, co skutkuje niższym poziomem przygotowania i większą liczbą niepowodzeń.
Rola Egzaminatorów i Atmosfery Egzaminu
Poza rzetelnym i kompleksowym przygotowaniem kursantów przez szkoły nauki jazdy, niezwykle istotnym, a często niedocenianym elementem wpływającym na końcową zdawalność jest również podejście samych egzaminatorów oraz ogólna atmosfera panująca podczas egzaminu państwowego. Zdzisław Kopańczyk z Łomży, opierając się na swoim wieloletnim doświadczeniu, podkreśla, że choć nikt nie oczekuje ułatwiania egzaminu czy przymykania oka na błędy, to brak czynników dodatkowo stresujących ma kolosalne znaczenie dla sukcesu kursanta:
„Nie bez znaczenia jest również podejście egzaminatorów. Oczywiście nie chodzi tu o ułatwianie czegokolwiek, lecz o brak złośliwości, prowokacji czy wprowadzania nerwowej atmosfery podczas egzaminu. To naprawdę potrafi człowieka zdekoncentrować i dodatkowo zestresować.”
Wielu kursantów, zwłaszcza tych, którzy wcześniej próbowali zdawać egzaminy w dużych miastach, często skarży się na nieprzychylne nastawienie egzaminatorów, na celowe "pułapki" zastawiane na trasie, czy na stwarzanie sytuacji mających na celu wywołanie błędu pod presją czasu. Tego typu praktyki, choć mające na celu sprawdzenie odporności na stres, często prowadzą do paraliżującego strachu i dekoncentracji, nawet u dobrze przygotowanych osób. W Ostrołęce i Łomży, jak wynika z jednomyślnych opinii instruktorów i kursantów, egzaminatorzy skupiają się przede wszystkim na obiektywnej i sprawiedliwej ocenie faktycznych umiejętności kierowania pojazdem, a nie na poszukiwaniu pretekstów do oblania. Panująca tam spokojna i wysoce profesjonalna atmosfera sprzyja maksymalnej koncentracji kursanta i pozwala mu w pełni zaprezentować swoje nabyte umiejętności, bez dodatkowego balastu w postaci nieuzasadnionego stresu.
Mniejszy ośrodek egzaminacyjny często oznacza również mniejszą presję czasową na samych egzaminatorach. W większych WORD-ach, gdzie dziennie obsługuje się setki egzaminów, egzaminatorzy mogą czuć się zmuszeni do szybkiego oceniania i "przerabiania" kolejnych kursantów. W Ostrołęce i Łomży, gdzie skala działania jest inna, egzaminatorzy mogą pozwolić sobie na bardziej ludzkie, empatyczne i mniej mechaniczne podejście do każdego zdającego. To z kolei buduje poczucie bezpieczeństwa i zaufania u kursanta, co jest nieocenione w tak stresującej sytuacji. Brak poczucia bycia "na celowniku" pozwala kursantowi skupić się na jeździe, a nie na nerwowym wyczekiwaniu na kolejną "podchwytliwą" sytuację, która może go zgubić. To właśnie w tej subtelnej, ale kluczowej różnicy w atmosferze i podejściu egzaminatorów tkwi jeden z sekretów wysokiej zdawalności.
Spokojniejsze Miasta, Mniej Stresu: Przewaga Małych Ośrodków
Analizując fenomen wysokiej zdawalności w Ostrołęce i Łomży, absolutnie nie można pominąć specyfiki samych miast i ich infrastruktury drogowej. Ostrołęka i Łomża to miasta średniej wielkości, które charakteryzują się znacznie mniejszym natężeniem ruchu drogowego w porównaniu do tętniących życiem metropolii takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław czy Poznań. Ta fundamentalna różnica ma kolosalne znaczenie dla procesu nauki i przebiegu egzaminu. Mariusz Gruszfeld z OSK Gruszfeld w Łomży bardzo trafnie podsumowuje tę przewagę:
„Oczywiste jest, że w mniejszych miastach łatwiej się zdaje egzaminy. Kursanci mniej się stresują, bo lepiej znają wszystkie ulice, ruch na nich jest spokojniejszy, wszystko jest bardzo dobrze oznakowane, a kierowcy w większości jeżdżą przepisowo. Jak to porównać do Warszawy, gdzie na ulicach jest istne szaleństwo? I jak taki biedny kursant ma po stolicy jechać przepisowo i jednocześnie na przykład zmienić pas? Często jest to niewykonalne.”
Spokojniejszy ruch drogowy oznacza przede wszystkim mniej zmiennych, mniej niespodziewanych sytuacji i ogólnie niższy poziom stresu dla kursanta. Na ulicach Ostrołęki i Łomży rzadziej spotyka się agresywnych kierowców, skomplikowane ronda wielopasmowe, czy ciągłe klaksony. Trasy egzaminacyjne są często dobrze znane lokalnym szkołom nauki jazdy i kursantom, co pozwala na wielokrotne ich przećwiczenie. Ulice są czytelnie oznakowane, a dynamika ruchu pozwala na spokojniejsze podejmowanie decyzji, bez konieczności błyskawicznego reagowania na każdą, często chaotyczną, zmianę sytuacji.
W dużych miastach, gdzie konieczność szybkiej i często ryzykownej zmiany pasa w gęstym ruchu, nagłe hamowania wynikające z nieprzewidywalnego zachowania innych kierowców, czy skomplikowane, wielopoziomowe skrzyżowania są na porządku dziennym, nawet doświadczeni kierowcy mogą mieć problemy z płynną i bezpieczną jazdą. Jak w takich warunkach ma sobie poradzić zestresowany, początkujący kursant, który jednocześnie musi pamiętać o przepisach, obserwować otoczenie i wykonywać polecenia egzaminatora? Często jest to po prostu niewykonalne, co prowadzi do błędów wynikających nie tyle z braku umiejętności, ile z przytłoczenia środowiskiem.
Mniejsze miasta oferują środowisko, w którym nauka i egzaminowanie są po prostu bardziej przewidywalne, bezpieczne i mniej obciążające psychicznie. Kursanci mogą w pełni skupić się na prawidłowym wykonywaniu manewrów, precyzyjnej obserwacji znaków drogowych i sygnalizacji świetlnej, a także na spokojnym reagowaniu na podstawowe i typowe sytuacje drogowe. Nie muszą walczyć o przetrwanie w miejskiej dżungli, co pozwala im skoncentrować się na esencji jazdy. To nie oznacza, że egzamin w Łomży czy Ostrołęce jest prosty czy pozbawiony wyzwań – po prostu jego warunki są znacznie bardziej sprzyjające do zaprezentowania zdobytych umiejętności bez zbędnych, zewnętrznych czynników stresogennych, które mogłyby zniekształcić prawdziwy obraz wiedzy i zdolności kursanta.
Porównanie warunków egzaminacyjnych: Duże Miasta vs. Ostrołęka/Łomża
| Cecha | Duże Miasta (np. Warszawa) | Ostrołęka/Łomża |
|---|---|---|
| Natężenie ruchu | Bardzo wysokie, często chaotyczne, duża liczba pojazdów. | Umiarkowane, spokojniejsze, płynniejszy ruch, mniej korków. |
| Złożoność tras | Wiele skomplikowanych skrzyżowań, ronda turbinowe, dynamiczne zmiany warunków. | Trasy bardziej przewidywalne, mniej "pułapek", łatwiejsze do opanowania. |
| Poziom stresu kursanta | Bardzo wysoki, presja czasu, agresywni kierowcy, ciągły hałas. | Znacznie niższy, spokojniejsza atmosfera, możliwość lepszej koncentracji. |
| Podejście szkół nauki jazdy | Często masowe szkolenia, nacisk na "odhaczenie" godzin, mniejsze indywidualne podejście. | Indywidualne podejście, gruntowne egzaminy wewnętrzne, nacisk na jakość szkolenia. |
| Podejście egzaminatorów | Różne, czasem postrzegane jako bardzo restrykcyjne, nastawione na wyłapywanie błędów. | Uznawane za bardziej obiektywne i wspierające, brak zbędnych prowokacji. |
| Znajomość terenu | Trudna do osiągnięcia ze względu na rozmiar i zmienność miasta, wiele nieznanych ulic. | Łatwiejsza do opanowania, mniejsze miasto, możliwość wielokrotnego przećwiczenia tras egzaminacyjnych. |
Czy To Oznacza Cud? Oczekiwania i Rzeczywistość
Mimo tak imponujących statystyk zdawalności i sprzyjających warunków, instruktorzy z Ostrołęki i Łomży konsekwentnie i jasno podkreślają, że osoby, które decydują się na kurs czy zdawanie egzaminu w ich miastach, nie mają co liczyć na cudowne zdanie egzaminu bez wysiłku. Wysoka zdawalność nie jest wynikiem "ułatwień", "taryfy ulgowej" czy przymykania oka na błędy. Jest to raczej owoc rzetelnej i ciężkiej pracy oraz zaangażowania obu stron – zarówno szkół nauki jazdy, które stawiają na jakość, jak i samych kursantów, którzy muszą włożyć w naukę odpowiedni wysiłek.
Właściciel OSK Ziko z Łomży, który cieszy się ogromną popularnością i organizuje liczne letnie kursy, często wybierane przez osoby spoza miasta, mówi wprost i bez ogródek:
„My po prostu dobrze uczymy, a to oznacza, że trzeba się przyłożyć. Są oczywiście tacy, którzy myślą, że tu się po prostu zdaje i nie trzeba nic robić. Ale szybko się rozczarowują.”
To kluczowa informacja dla wszystkich, którzy rozważają podróż do Ostrołęki lub Łomży w celu zdania egzaminu. Sukces nie jest gwarantowany bez osobistego wysiłku i zaangażowania. Wymaga on solidnego, systematycznego przygotowania, pilności, aktywnego uczestnictwa w zajęciach teoretycznych i praktycznych, a także samodzielnej pracy, takiej jak powtarzanie przepisów czy analiza tras egzaminacyjnych. Instruktorzy zapewniają najwyższą jakość nauczania, dostęp do dobrze przygotowanych pojazdów i sprzyjające warunki egzaminacyjne, ale od kursanta oczekują pełnego zaangażowania i determinacji. Ci, którzy przyjeżdżają z naiwnym nastawieniem, że "tu się zdaje samo", szybko zderzają się z rzeczywistością, która wymaga od nich pełnej mobilizacji, przyswojenia niezbędnej wiedzy i opanowania umiejętności na wysokim poziomie. Bez tego, nawet w Ostrołęce czy Łomży, porażka jest równie prawdopodobna jak w każdym innym miejscu.
Ostrołęka i Łomża oferują po prostu bardziej efektywne i wspierające środowisko do nauki i zdawania egzaminu. W tym środowisku każdy błąd popełniony podczas jazd czy egzaminów wewnętrznych jest szczegółowo analizowany, a niekiedy nawet całe egzaminy wewnętrzne są powtarzane, dopóki kursant nie osiągnie wymaganej biegłości i pewności w prowadzeniu pojazdu. To podejście, choć wymagające i czasem frustrujące dla kursanta, ostatecznie procentuje znacznie wyższą skutecznością na egzaminie państwowym i większą pewnością siebie za kierownicą już po jego zdaniu. Można więc śmiało powiedzieć, że sukces w tych miastach jest efektem synergii: optymalnych warunków zewnętrznych, rzetelnego i profesjonalnego szkolenia oraz aktywnego zaangażowania i determinacji samego ucznia. Właśnie ta kombinacja sprawia, że w Ostrołęce i Łomży sukces staje się znacznie bardziej osiągalny.
Najczęściej Zadawane Pytania (FAQ)
- Czy zdawalność w Łomży i Ostrołęce jest naprawdę tak wysoka?
- Tak, zdawalność egzaminów praktycznych na prawo jazdy w Ostrołęce i Łomży od lat utrzymuje się na wyjątkowo wysokim poziomie, często oscylującym wokół 50%. Jest to wynik znacznie wyższy niż średnia krajowa, co czyni te miasta prawdziwym fenomenem na mapie Polski pod względem skuteczności szkolenia i egzaminowania kierowców.
- Dlaczego zdawalność w tych miastach jest tak wysoka?
- Na wysoką zdawalność składa się synergia kilku kluczowych czynników. Po pierwsze, rzetelne i indywidualne przygotowanie kursantów przez lokalne szkoły nauki jazdy, które stawiają na jakość i przeprowadzają gruntowne egzaminy wewnętrzne. Po drugie, spokojniejsze i bardziej obiektywne podejście egzaminatorów, którzy unikają zbędnych prowokacji i niepotrzebnego stresowania kursantów. Po trzecie, specyfika samych miast – mniejszy ruch drogowy, spokojniejsza atmosfera na ulicach i bardziej przewidywalne trasy egzaminacyjne, co zmniejsza poziom stresu i pozwala na lepszą koncentrację.
- Czy warto przyjeżdżać z innych miast, by zdawać egzamin w Łomży lub Ostrołęce?
- Zdecydowanie tak, wielu kursantów z całej Polski, w tym z dużych miast jak Warszawa czy Gdańsk, decyduje się na przyjazd do Ostrołęki lub Łomży, aby skorzystać z dodatkowych jazd doszkalających i podejść do egzaminu. Wysoka zdawalność oraz pozytywne opinie o jakości szkolenia i podejściu egzaminatorów sugerują, że może to być bardzo opłacalna decyzja. Należy jednak pamiętać, że wymaga to osobistego zaangażowania i solidnego przygotowania, a nie liczenia na to, że egzamin zda się "sam" z racji miejsca.
- Czy egzamin w Ostrołęce lub Łomży jest łatwiejszy niż gdzie indziej?
- Egzamin sam w sobie nie jest "łatwiejszy" w sensie obniżonych wymagań czy uproszczonych zadań. Wymagania są takie same jak w całej Polsce. Jest on jednak zdawany w warunkach, które są znacznie bardziej sprzyjające dla kursanta – spokojniejszy ruch, mniej stresująca atmosfera, a także fakt, że kursanci są statystycznie lepiej przygotowani przez lokalne szkoły. To wszystko naturalnie zwiększa ich szanse na sukces, nie obniżając jednak standardów.
- Jak najlepiej przygotować się do egzaminu w Łomży lub Ostrołęce, jeśli jestem z innego miasta?
- Najlepszym podejściem jest skorzystanie z usług lokalnych szkół nauki jazdy, które są znane z rzetelnego i skutecznego przygotowania. Warto umówić się na pakiet dodatkowych jazd, aby zapoznać się z lokalnymi trasami egzaminacyjnymi i specyfiką ruchu. Należy być gotowym na solidną pracę, nie opuszczać zajęć, aktywnie uczestniczyć w jazdach i podchodzić do egzaminów wewnętrznych z pełnym zaangażowaniem. Kluczowe jest opanowanie wszystkich umiejętności i wiedzy na wysokim poziomie, a nie tylko "odhaczenie" minimalnej liczby godzin.
Podsumowując, Ostrołęka i Łomża to faktycznie miejsca na mapie Polski, gdzie szanse na zdobycie upragnionego prawa jazdy są statystycznie znacznie wyższe niż w większości kraju. Nie jest to jednak efekt magicznych sztuczek, taryfy ulgowej, czy "cudownych" ułatwień, lecz sumy kilku ściśle powiązanych ze sobą czynników: profesjonalnego i indywidualnego podejścia szkół nauki jazdy do przygotowania kursantów, sprzyjającego i obiektywnego środowiska egzaminacyjnego oraz unikalnej specyfiki mniejszych miast, gdzie ruch drogowy jest mniej intensywny i bardziej przewidywalny. Dla wielu kandydatów na kierowców, zwłaszcza tych zmagających się z ogromnym stresem i chaosem w dużych aglomeracjach, podróż do tych miast może okazać się kluczem do upragnionego sukcesu. Pamiętajmy jednak, że ostateczny wynik zawsze zależy od solidnego przygotowania, pilności i osobistego zaangażowania samego kursanta. Te miasta oferują po prostu znacznie lepsze warunki do tego, by sukces stał się rzeczywistością, a wysiłek włożony w naukę faktycznie się opłacił. To inwestycja w bezpieczną i pewną przyszłość za kierownicą.
Artykuł przygotowała: Anna Łukaszuk.
Źródło zdjęcia: Piotr Brichacek (Briho) (Praca własna) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html), CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/)]
Zainteresował Cię artykuł Fenomen Zdawalności Prawa Jazdy w Łomży i Ostrołęce? Zajrzyj też do kategorii Edukacja, znajdziesz tam więcej podobnych treści!
