Kto rysował filutka?

Zbigniew Lengren: Legenda Przekroju i Filutka

18/11/2008

Rating: 4.06 (7898 votes)

W annałach polskiej kultury i sztuki satyrycznej, nazwisko Zbigniewa Lengrena zajmuje miejsce szczególne. Ten wybitny rysownik, satyryk, a także pisarz i poeta, na zawsze zapisał się w świadomości Polaków jako twórca niezapomnianej postaci Profesora Filutka. Gdyby żył, obchodziłby dziś setne urodziny, a jego twórczość wciąż pozostaje żywa, będąc świadectwem niezwykłego talentu i wrażliwości na otaczający świat. Lengren, przez ponad pół wieku związany z kultowym tygodnikiem „Przekrój”, nie tylko bawił, ale i zmuszał do refleksji, tworząc unikalny styl, który przetrwał próbę czasu.

Kto rysował w przekroju?
Zbigniew Lengren \u2013 legendarny rysownik \u201ePrzekroju\u201d, gdyby \u017cy\u0142, obchodzi\u0142by dzisiaj setne urodziny.

Początki Legendy: Od Torunia po Wojenną Odwagę

Zbigniew Lengren przyszedł na świat w 1919 roku w Rosji, w burzliwych czasach rewolucji bolszewickiej. Jego rodzina szybko powróciła do odrodzonej Polski, osiedlając się w malowniczym Toruniu. To właśnie w tym historycznym mieście dorastał przyszły mistrz kreski. Młodość Lengrena była naznaczona pasją do sportu – aktywnie uprawiał siatkówkę i hokeja. Fascynujące są jego wspomnienia z okresu międzywojennego, kiedy to w Toruniu funkcjonowały dwie gimnazjalne drużyny hokejowe: niemiecka i polska. Rywalizacja często wykraczała poza sportowe zasady, prowadząc do bójek. Lengren, będąc przeciwnikiem takich incydentów, nieświadomie ocalił sobie życie. Jak sam wspominał w audycji Polskiego Radia z 1982 roku, podczas II wojny światowej, uwięziony w niemieckim więzieniu, został niespodziewanie wypuszczony przez niemieckiego policjanta. Okazało się, że był to bramkarz z niemieckiej drużyny hokejowej, który pamiętał go z dawnych lat. Ten epizod doskonale ilustruje nieprzewidywalność losu i splatające się ścieżki ludzkie.

W 1938 roku Lengren rozpoczął studia na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej, jednak jego naukę brutalnie przerwał wybuch II wojny światowej. Walczył w wojnie obronnej 1939 roku, a większość lat okupacji spędził w Oflagu i niemieckich więzieniach. Te doświadczenia bez wątpienia ukształtowały jego spojrzenie na świat, choć w jego późniejszej twórczości dominował humor i optymizm, a nie gorycz.

Przypadkowy Geniusz: Droga do Rysunku Satyrycznego

Po wyzwoleniu, w 1944 roku, Lengren znalazł się w Lublinie, gdzie kontynuował studia architektoniczne. To właśnie wtedy rozpoczęła się jego współpraca z pierwszymi tytułami prasowymi. Co ciekawe, jego droga do rysunku satyrycznego była w dużej mierze dziełem przypadku. Jak sam przyznawał, pierwotnie marzył o karierze pisarskiej. Jednak powojenne realia dyktowały inne warunki. Redakcje wymagały maszynopisów, a zdobycie maszyny do pisania w zrujnowanym kraju było niemal niemożliwe. W tej sytuacji, rysunek stał się praktycznym rozwiązaniem. „Rysunkiem prasowym zająłem się, bo redakcje zaczęły wymagać dostarczania maszynopisów, a ja nie miałem maszyny do pisania” – wspominał Lengren. Ta pragmatyczna decyzja otworzyła mu drzwi do niezrównanej kariery, która przyniosła mu sławę i uznanie.

Wkrótce po wojnie Lengren powrócił do rodzinnego Torunia, gdzie podjął pracę w radiu, prowadząc między innymi popularną audycję „Przy sobocie po robocie”. Równocześnie zaczął regularnie rysować dla kolejnych tytułów prasowych. Przez lata swojej aktywności zawodowej Zbigniew Lengren wykazywał się niezwykłą wszechstronnością – był nie tylko rysownikiem, ale także pisarzem, poetą i konferansjerem. Niemniej jednak to właśnie rysunek prasowy zapewnił mu nieśmiertelność i status ikony.

Profesor Filutek: Ikona „Przekroju” i Symbol Epoki

Rok 1948 okazał się przełomowy w karierze Zbigniewa Lengrena i w historii polskiego komiksu. To wtedy na łamach „Przekroju” zadebiutował cykl krótkich, niemych historyjek, których głównym bohaterem był starszy, elegancki mężczyzna o ironicznym, lecz urzekającym podejściu do świata – Profesor Filutek. Postać ta szybko podbiła serca czytelników, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli tygodnika. Filutek, ze swoją charakterystyczną parasolką i melonikiem, był uosobieniem spokojnego obserwatora codzienności, potrafiącego dostrzec absurdy i paradoksy życia z subtelnym humorem.

Lengren przyznawał, że pomysł na Filutka zrodził się z zazdrości o zagraniczne pisma, które miały swoje stałe, rozpoznawalne postacie. Chciał, aby Polska również miała coś podobnego. W czasach PRL-u, Profesor Filutek stał się dla Lengrena swoistym „glejtem” i „czapką niewidką”. „Byłem «tym od Filutka»” – wyjaśniał rysownik, co świadczyło o ogromnej popularności i powszechnej znajomości jego bohatera, dając mu pewną swobodę w ówczesnym, często skrępowanym świecie kultury.

Na początku lat 60. w życiu Filutka pojawił się nowy, uroczy towarzysz – bezdomny kundelek. Psiak szybko stał się nieodłącznym elementem przygód profesora, a czytelnicy „Przekroju” nadali mu imię – Filuś. Duet Profesor Filutek i Filuś stał się jeszcze bardziej uwielbiany, a ich ciche perypetie, pełne łagodnej satyry i ciepła, były cotygodniową dawką uśmiechu dla wielu pokoleń Polaków.

Fenomen Filutka: Rekordy i Międzynarodowe Uznanie

Cykl o Profesorze Filutku okazał się absolutnym polskim rekordzistą pod względem długości ukazywania się serii komiksowej. Jego ciągłość ustępuje jedynie przygodom „Tytusa, Romka i A’Tomka” Papcia Chmiela, co świadczy o niezwykłej wytrwałości i popularności dzieła Lengrena. Przygody Filutka gościły na łamach „Przekroju” nieprzerwanie aż do 2003 roku, czyli przez ponad pół wieku! To niewiarygodne osiągnięcie w świecie prasy.

Popularność Filutka wykraczała poza granice Polski. Jego przygody doczekały się kilku wydań albumowych, które ukazały się również za granicą, a nawet w tak odległych krajach jak Chiny. Powstała także adaptacja animowana, co tylko potwierdza uniwersalny charakter i ponadczasowość humoru Lengrena. W dowód uznania dla twórcy i jego bohatera, w 2005 roku na toruńskim rynku odsłonięto pomnik Profesora Filutka. Niestety, Zbigniew Lengren nie dożył tej chwili, zmarł 1 października 2003 roku, zaledwie kilka miesięcy po opublikowaniu ostatniego odcinka przygód Filutka.

Miejsce, które przez dekady zajmował Filutek w „Przekroju”, po śmierci Lengrena przejął Stanisław z Łodzi – postać stworzona przez Marka Raczkowskiego, uosabiająca zupełnie inną estetykę i rodzaj humoru, co podkreślało zmianę epoki i stylu tygodnika.

Dziedzictwo i Spuścizna: Lengren jako Artysta

Zbigniew Lengren, mimo ogromnego uznania, jakie zdobył, zawsze pozostawał skromny w ocenie własnej twórczości. „Uważam się za rzemieślnika. Nie dlatego, żebym nie robił czegoś ambitnego, tylko dlatego, że ta ocena nie należy do mnie. Słowo artysta to opinia, a nie określenie zawodu” – mówił w rozmowie z Polskim Radiem. Ta postawa świadczy o jego pokorze i skupieniu na pracy, a nie na laurach. Jednak z perspektywy czasu, nie ma wątpliwości, że Lengren był artystą w pełnym tego słowa znaczeniu. Jego zdolność do powoływania do życia postaci, które stają się ikonami kultury, jest wystarczającym powodem, by uznać go za twórcę wybitnego.

Lengren to nie tylko twórca Filutka. Był płodnym satyrykiem, który poprzez swoje rysunki i aforyzmy komentował rzeczywistość, często w sposób subtelny, ale zawsze trafny. Jego humor był inteligentny, pozbawiony złośliwości, co sprawiało, że jego prace były uniwersalnie lubiane. Jego dziedzictwo to nie tylko setki rysunków, ale także wspomnienie o człowieku, który potrafił dostarczyć radości i uśmiechu w trudnych czasach, a jednocześnie inspirować do refleksji nad otaczającym światem. Przez całe życie mieszkał w Krakowie i Warszawie, pozostawiając po sobie niezatarte ślady w polskiej kulturze.

Kluczowe Etapy Życia i Twórczości Zbigniewa Lengrena

OkresWydarzenie / Działalność
1919Narodziny w Rosji.
Okres międzywojennyDorastanie w Toruniu, pasja do sportu (siatkówka, hokej).
1938Rozpoczęcie studiów architektonicznych na Politechnice Warszawskiej.
1939-1945Udział w wojnie obronnej, pobyt w Oflagu i więzieniach niemieckich.
1944Kontynuacja nauki architektury w Lublinie, początek współpracy z prasą.
1948Debiut Profesora Filutka na łamach „Przekroju”.
Początek lat 60.Pojawienie się psa Filusia w przygodach Filutka.
Do 2003Ciągła publikacja przygód Filutka w „Przekroju”.
2003Śmierć Zbigniewa Lengrena (1 października).
2005Odsłonięcie pomnika Profesora Filutka w Toruniu.

Najczęściej Zadawane Pytania o Zbigniewa Lengrena i Filutka

Kto rysował w „Przekroju”?

W „Przekroju” rysowało wielu wybitnych artystów, ale jednym z najbardziej legendarnych i rozpoznawalnych był Zbigniew Lengren. Przez ponad pół wieku tworzył on dla tego tygodnika, a jego najbardziej znaną serią były przygody Profesora Filutka.

Kto rysował Filutka?

Postać Profesora Filutka oraz jego wiernego towarzysza, psa Filusia, była dziełem Zbigniewa Lengrena. To on przez ponad 50 lat konsekwentnie tworzył i publikował krótkie, nieme historyjki o ich perypetiach na łamach tygodnika „Przekrój”.

Jak długo ukazywał się Profesor Filutek w „Przekroju”?

Przygody Profesora Filutka ukazywały się w „Przekroju” przez niezwykle długi okres – od 1948 roku aż do śmierci Zbigniewa Lengrena w 2003 roku. To ponad pół wieku ciągłej publikacji, co czyni ten cykl jednym z najdłużej ukazujących się w historii polskiego komiksu.

Czy Profesor Filutek miał psa? Jak miał na imię?

Tak, Profesor Filutek miał psa. Był to bezdomny kundelek, którego Filutek znalazł na początku lat 60. Czytelnicy „Przekroju” nadali mu imię Filuś, i od tej pory stał się on nieodłącznym towarzyszem przygód profesora.

Czy istnieją albumowe wydania przygód Profesora Filutka?

Tak, przygody Profesora Filutka doczekały się kilku wydań albumowych. Co więcej, zostały one wydane nie tylko w Polsce, ale również za granicą, w tym nawet w Chinach, co świadczy o międzynarodowym uznaniu dla twórczości Zbigniewa Lengrena.

Gdzie znajduje się pomnik Profesora Filutka?

Pomnik Profesora Filutka został odsłonięty w 2005 roku w Toruniu, na rynku miasta. Jest to hołd dla Zbigniewa Lengrena, który spędził tam swoje dzieciństwo i młodość, oraz dla jego najsłynniejszego bohatera.

Czym zajmował się Zbigniew Lengren poza rysowaniem?

Zbigniew Lengren był wszechstronnym artystą. Poza byciem rysownikiem i satyrykiem, był również pisarzem, poetą, autorem aforyzmów i fraszek, a także konferansjerem. Współpracował z radiem, prowadząc audycje, co pokazuje szeroki zakres jego talentów.

Zbigniew Lengren, z jego Profesorem Filutkiem i Filusiem, na zawsze pozostanie ważną częścią polskiej kultury. Jego prace, pełne subtelnego humoru i mądrej obserwacji, wciąż potrafią rozbawić i skłonić do refleksji, udowadniając, że prawdziwa sztuka jest ponadczasowa.

Zainteresował Cię artykuł Zbigniew Lengren: Legenda Przekroju i Filutka? Zajrzyj też do kategorii Edukacja, znajdziesz tam więcej podobnych treści!

Go up