23/10/2007
1 września 1939 roku, wraz z napaścią Niemiec na Polskę, świat pogrążył się w chaosie II wojny światowej. Był to akt agresji przeprowadzony bez wypowiedzenia wojny, zaplanowany zgodnie z tajnym planem „Fall Weiss”, który zakładał szybkie okrążenie i zniszczenie polskiej armii na zachód od Wisły w ciągu zaledwie dwóch tygodni. Starcie to było od początku naznaczone gigantyczną dysproporcją sił, co rodziło wiele pytań, w tym jedno kluczowe: jakie były rzeczywiste straty najeźdźcy? Ile Niemców zginęło w kampanii wrześniowej? Odpowiedź na to pytanie, choć często pomijana w niemieckiej propagandzie, rzuca nowe światło na skalę oporu Polaków i koszty, jakie ponieść musiał Wehrmacht.

Początek Wojny: Blitzkrieg i Niespodziewany Opór
Agresor, Armia Niemiecka, dysponowała potężnymi siłami – około 1,8 miliona żołnierzy, wspieranych przez 2,8 tysiąca czołgów, 10 tysięcy dział i około 3 tysięcy samolotów. Polska mogła przeciwstawić im zaledwie około miliona żołnierzy, 880 czołgów (choć inne źródła wskazują na 610), 4,3 tysiąca dział i około 400 samolotów. Ta przytłaczająca przewaga technologiczna i liczebna miała zapewnić Niemcom szybkie zwycięstwo, zgodnie z doktryną wojny błyskawicznej, czyli Blitzkriegu. Mimo to, polska armia, choć skazana na porażkę, stawiła niespodziewanie zacięty opór.
Wieluń i Westerplatte: Gdzie Zaczął się Dramat?
Symbolicznym początkiem II wojny światowej w Europie często wskazuje się ostrzał polskiej placówki na Westerplatte. 1 września o godzinie 4:45 pancernik „Schleswig-Holstein” rozpoczął bombardowanie, a polscy obrońcy, liczący zaledwie 205 żołnierzy, skapitulowali dopiero po siedmiu dniach heroicznej walki. Ich upór stał się symbolem polskiego ducha. Jednakże, zaledwie kilkanaście minut wcześniej, o godzinie 5:00 rano, niemieckie samoloty dokonały barbarzyńskiego nalotu na Wieluń – niewielkie, niebronione miasto, położone 20 kilometrów od granicy. Bombardowanie obróciło w perzynę 70% zabudowy, powodując śmierć 1200 cywilów. To właśnie Wieluń, a nie Westerplatte, należy wskazywać jako miejsce, gdzie rozpoczęła się apokalipsa II wojny światowej, pokazując od razu brutalność niemieckiej agresji wymierzonej w cele cywilne.
Niemiecka doktryna wojny błyskawicznej początkowo święciła w Polsce triumfy. Do 3 września polska armia przegrała tzw. wojnę graniczną i rozpoczęła odwrót na wschód. Skoncentrowane uderzenia wojsk pancernych i zmotoryzowanych Wehrmachtu przełamywały polskie linie obrony. Przewaga techniczna, organizacyjna oraz element zaskoczenia działały na korzyść najeźdźcy.
„Dziwna Wojna” na Zachodzie
Wielką nadzieją dla Polaków było przystąpienie do wojny Francji i Wielkiej Brytanii, co nastąpiło 3 września. Niestety, mimo ogromnej przewagi wojsk sojuszniczych na froncie zachodnim, działania militarne praktycznie nie miały miejsca. Ta „dziwna wojna” na zachodzie Europy sprawiła, że zachodnie mocarstwa nie wypełniły swoich zobowiązań sojuszniczych wobec Polski, dając Wehrmachtowi wolną rękę na wschodzie. Ten brak realnego wsparcia przypieczętował losy kampanii, choć nie złamał ducha walki Polaków.
Bitwy i Obrona: Serce Oporu
Po rozbiciu polskiej armii w bitwach pod Piotrkowem i Tomaszowem Mazowieckim, 6 września droga na Warszawę stanęła przed Niemcami otworem. Marszałek Edward Rydz-Śmigły wydał rozkaz generalnego odwrotu za linię Wisły i Sanu. Polski rząd opuścił stolicę, a 8 września Niemcy pojawili się na jej przedpolach, rozpoczynając oblężenie miasta.
Bitwa nad Bzurą: Największe Starcie Kampanii
W nocy z 9 na 10 września wycofujące się polskie armie „Poznań” i „Pomorze” zaatakowały nieosłonięte skrzydło 8 Armii niemieckiej. Rozpoczęła się największa bitwa kampanii wrześniowej – Bitwa nad Bzurą. Po początkowych sukcesach Polaków, przewaga niemiecka zmusiła polskie oddziały do przejścia do działań defensywnych. Ostatecznie, 17 września, pozostałości polskich wojsk rozpoczęły odwrót przez Puszczę Kampinoską w kierunku Warszawy, próbując przebić się do oblężonej stolicy.
Zdrada ze Wschodu i Ostatnie Bastiony
Tego samego dnia, 17 września, wschodnią granicę Polski przekroczyła Armia Czerwona, licząca około 600 tysięcy żołnierzy i ponad 5 tysięcy czołgów. W ten sposób został zrealizowany tajny protokół paktu Ribbentrop-Mołotow, który zakładał podział Polski między III Rzeszę a Związek Sowiecki. Polska została zaatakowana z dwóch stron przez wielokrotnie silniejszych przeciwników. Dalszy zorganizowany opór wojskowy w tych warunkach był niemożliwy. Polski rząd zdecydował o wycofaniu reszty armii do Rumunii i na Węgry, opuszczając kraj w nocy z 17 na 18 września. Mimo to, walki z Niemcami trwały nadal, świadcząc o niezwykłej determinacji Polaków.
Ostatnie punkty oporu padały kolejno: w dniach 17-26 września toczyły się ciężkie boje pod Tomaszowem Lubelskim, gdzie polskie jednostki walczyły w okrążeniu, próbując przebić się na południe. Warszawa broniła się do 28 września, twierdza Modlin do 29 września. 2 października skapitulował Hel, a 6 października w bitwie pod Kockiem jako ostatnia broń złożyła Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie” pod dowództwem generała Franciszka Kleeberga. Był to ostateczny koniec zorganizowanego oporu w kampanii, która trwała przeszło miesiąc – od 1 września do 6 października 1939 roku.
Bilans Krwawej Kampanii: Straty po Obu Stronach
Kampania wrześniowa, choć zakończona klęską militarną Polski, okazała się znacznie bardziej kosztowna dla Niemiec, niż pierwotnie zakładano. Mimo przytłaczającej przewagi, Blitzkrieg nie zakończył się bezkrwawym triumfem, a Wehrmacht poniósł znaczące straty.
Straty Niemieckie: Mity a Rzeczywistość
Niemiecka propaganda od początku kampanii przedstawiała wojnę z Polską jako pasmo nieustających sukcesów. Rzeczywistość była jednak inna. We wrześniu 1939 roku Niemcy stracili około 45 tysięcy zabitych i rannych żołnierzy. To znacząca liczba, która świadczy o zaciętości polskiego oporu i kosztach, jakie musiał ponieść agresor. Ponadto, straty materialne Wehrmachtu obejmowały blisko tysiąc czołgów i samochodów pancernych oraz 280 samolotów. Te liczby, często pomijane lub minimalizowane w powojennych niemieckich opracowaniach, pokazują, że kampania wrześniowa nie była dla Hitlera łatwym spacerem, a niemieckie dywizje wymagały odbudowy przed kolejnymi starciami.
Tabela Porównawcza Strat (przybliżone dane)
| Strona | Zabici/Ranni (żołnierze) | Wzięci do niewoli | Czołgi/Samochody pancerne | Samoloty |
|---|---|---|---|---|
| Polska | ~200 000 (66 tys. zabitych, 134 tys. rannych) | ~670 000 (420 tys. niemiecka, 250 tys. sowiecka) | 880 (początkowo) | 400 (początkowo) |
| Niemcy | ~45 000 (zabici i ranni) | Brak danych | ~1 000 (zniszczone) | 280 (zniszczone) |
Straty po stronie polskiej były oczywiście dużo wyższe. W trakcie kampanii wrześniowej zginęło około 66 tysięcy żołnierzy i oficerów Wojska Polskiego, a 134 tysiące zostało rannych. Do niemieckiej niewoli trafiło 420 tysięcy żołnierzy. W walkach z Armią Czerwoną zginęło lub zostało rannych kilkanaście tysięcy polskich żołnierzy, a 250 tysięcy dostało się do niewoli sowieckiej. Około 80 tysięcy polskich żołnierzy przedostało się do krajów neutralnych (Litwa, Łotwa, Estonia) oraz do Rumunii i na Węgry, część z nich kontynuowała później walkę w polskiej armii we Francji.

Oblężenie Warszawy było szczególnie krwawe. W czasie walk o stolicę zginęło dwa tysiące polskich żołnierzy, a 16 tysięcy odniosło rany. Wśród cywilów było 10 tysięcy zabitych i 50 tysięcy rannych, a 10 procent zabudowy miasta legło w gruzach. Co więcej, oprócz Armii Czerwonej, już 1 września terytorium Rzeczypospolitej zaatakowała również armia słowacka, licząca około 12 tysięcy żołnierzy, zajmując między innymi Zakopane i Nowy Targ.
Mity i Propaganda: Prawda o Wrześniu 1939
Wojna obronna 1939 roku przez lata była przedmiotem zniekształceń, zarówno przez nazistowską, jak i powojenną komunistyczną propagandę. Jednym z najbardziej krzywdzących mitów, utrwalonym m.in. przez film Andrzeja Wajdy „Lotna”, był obraz polskiej kawalerii szarżującej na niemieckie czołgi. Obraz ten miał symbolizować straceńczy heroizm i zacofanie polskiej armii.
W rzeczywistości, opowieść o ułanach rzucających się na czołgi była wytworem nazistowskiej propagandy, mającej na celu poniżenie przeciwnika i podkreślenie rzekomego technologicznego zacofania Polski. Prawda jest taka, że kawaleria na ówczesnym polu bitwy wcale nie była przeżytkiem. Taktyka polskiej kawalerii polegała na szybkim przemieszczaniu się niewielkich konnych oddziałów, które po dotarciu w wyznaczony rejon zajmowały pozycje, ostrzeliwały przeciwnika z ciągniętych przez konie karabinów maszynowych i działek, po czym odskakiwały na bezpieczną odległość. Otwarte szarże należały do rzadkości i były wykorzystywane wyłącznie jako element zaskoczenia lub jako środek do wyrwania się z okrążenia. Przykładem jest bitwa pod Krojantami, gdzie ułani zaatakowali zdezorganizowaną piechotę wroga, a nie czołgi.
Polska armia, choć osamotniona i zmagająca się z ogromną dysproporcją sił, posiadała relatywnie dużo nowoczesnego uzbrojenia i była znacznie bardziej zaawansowana, niż przedstawiała to propaganda. Niemiecka propaganda, dążąc do gloryfikacji sukcesu Wehrmachtu, wydała w 1940 roku album „Der grosse Deutsche Feldzug gegen Polen. Eine Chronik des Krieges in Wort und Bild” („Wielka niemiecka kampania przeciwko Polsce. Kronika wojny słowem i obrazem”). Publikacja ta, licząca 347 stron, zawierała liczne fotografie i komentarze, mające podkreślać militarną i polityczną siłę Trzeciej Rzeszy oraz utwierdzać kult wodza Adolfa Hitlera, jednocześnie zniekształcając obraz polskiego oporu.
Konsekwencje i Dziedzictwo
Mimo militarnej klęski, Kampania Wrześniowa miała istotne konsekwencje. Niewielką satysfakcją dla Polaków był fakt, że Blitzkrieg nie do końca się powiódł. Niemcy, zamiast świętować szybkie i bezproblemowe zwycięstwo, musieli wdać się w ciężką, wielotygodniową batalię, która w znacznym stopniu wykrwawiła Wehrmacht. Hitlerowcy musieli odbudowywać swoje dywizje przed następnymi wielkimi starciami, takimi jak inwazja na państwa skandynawskie czy Francję.
Ciągłość państwowa Rzeczypospolitej Polskiej na arenie międzynarodowej została zachowana, a Polska nigdy nie podpisała kapitulacji wobec Trzeciej Rzeszy. Terytorium państwa polskiego zostało podzielone pomiędzy Rzeszę i Związek Sowiecki. Niemcy przejęli obszar równy 186 tysiącom kilometrów kwadratowych z 22 milionami mieszkańców, a ZSRR zagarnął terytoria o powierzchni 190 tysięcy kilometrów kwadratowych, zamieszkiwane przez 13 milionów osób. Dla Polski rozpoczął się jeden z najciemniejszych okresów jej historii, jednak Polacy kontynuowali walkę zarówno w kraju w podziemiu, jak i u boku aliantów zachodnich, co stało się fundamentem późniejszych działań wojennych.
Często Zadawane Pytania (FAQ)
Ile dni trwała kampania wrześniowa?
Kampania wrześniowa, znana również jako wojna obronna 1939 roku, trwała ponad miesiąc. Rozpoczęła się 1 września 1939 roku, a zakończyła ostatecznie 6 października 1939 roku, wraz z kapitulacją Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie” w bitwie pod Kockiem.
Kto zaatakował Polskę we wrześniu 1939?
Polska została zaatakowana przez Niemcy (III Rzeszę) 1 września 1939 roku. Tego samego dnia, od południa, na terytorium Rzeczypospolitej wkroczyła również armia słowacka, sojuszniczka Hitlera. 17 września 1939 roku, zgodnie z tajnym protokołem paktu Ribbentrop-Mołotow, Polskę zaatakował również Związek Sowiecki (Armia Czerwona) od wschodu.
Czy Polska podpisała kapitulację?
Nie, Rzeczpospolita Polska jako państwo nigdy nie podpisała aktu kapitulacji wobec Trzeciej Rzeszy. Mimo militarnej klęski i okupacji terytorium, ciągłość państwowa Polski została zachowana na arenie międzynarodowej, a polskie władze kontynuowały działalność na uchodźstwie.
Dlaczego Francja i Wielka Brytania nie pomogły Polsce?
Francja i Wielka Brytania wypowiedziały wojnę Niemcom 3 września 1939 roku, jednak nie podjęły znaczących działań militarnych na froncie zachodnim. Ich postawa, określana mianem „dziwnej wojny”, wynikała z przekonania, że ich armie nie były jeszcze gotowe do pełnoskalowego starcia z Wehrmachtem. Ich bierność dała Niemcom wolną rękę w Polsce i przyczyniła się do szybkiej klęski militarnej Polski.
Czy polska kawaleria szarżowała na czołgi?
Mit o polskiej kawalerii szarżującej na niemieckie czołgi jest wytworem nazistowskiej propagandy. W rzeczywistości polska kawaleria była nowoczesną formacją, wykorzystywaną głównie do szybkich przemieszczeń i zaskakujących ataków na piechotę lub słabiej uzbrojone cele. Szarże konne na czołgi byłyby samobójstwem i nie stanowiły elementu polskiej doktryny wojennej. Przykładem jest bitwa pod Krojantami, gdzie ułani zaatakowali piechotę, a nie czołgi.
Zainteresował Cię artykuł Kampania Wrześniowa: Koszt Blitzkriegu", "kategoria": "Historia? Zajrzyj też do kategorii Edukacja, znajdziesz tam więcej podobnych treści!
