Gdzie zmarł CK Norwid?

Cyprian Norwid: Życie i Dziedzictwo Wieszcza", "kategoria": "Literatura

28/11/2019

Rating: 4.79 (16615 votes)

Minęło 140 lat od śmierci jednego z najbardziej oryginalnych i niezrozumianych polskich poetów – Cypriana Norwida. 23 maja 1883 roku, ten wielki twórca, za życia często pozostający na marginesie i borykający się z nędzą, odszedł w podparyskim przytułku św. Kazimierza. Dziś, po latach, jego twórczość została wyniesiona do panteonu polskiej literatury, a on sam zyskał miano „czwartego wieszcza”. Norwid, jak podkreśla prof. Andrzej Fabianowski, pragnął „ocalic człowieka w Polakach” w dramatycznych okolicznościach historii, co czyni jego przesłanie przerażająco aktualnym także w XXI wieku. Zanurzmy się w fascynującą, choć często tragiczną, historię życia i dziedzictwa tego niezwykłego artysty.

Gdzie zmarł CK Norwid?
140 lat temu, 23 maja 1883 roku w podparyskim przytu\u0142ku \u015bw. Kazimierza zmar\u0142 Cyprian Norwid, poeta nierozumiany za \u017cycia, po latach wyniesiony do panteonu polskich wieszczów.

Miejsce Śmierci i Ostatnie Chwile

Cyprian Norwid zmarł w Domu św. Kazimierza, przytułku dla ubogich polskich weteranów i sierot, położonym na przedmieściach Ivry, na peryferiach Paryża. To miejsce stało się jego ostatnim azylem, choć jednocześnie ograniczało jego swobodę i potęgowało poczucie samotności. Dwa miesiące przed śmiercią, w swoim ostatnim zachowanym liście, Norwid napisał gorzkie słowa, które dobitnie świadczą o jego pragnieniu akceptacji i zrozumienia: „C.N. zasłużył na dwie rzeczy od Społeczeństwa Polskiego: to jest aby oneż społeczeństwo nie było dlań obce i nieprzyjazne”. Zmarł we śnie 23 maja 1883 roku, a zaraz po jego śmierci, w czasie porządkowania pokoju, wiele cennych papierów zgromadzonych w kufrze pisarza zostało niestety spalone.

Jego śmierć przeszła wówczas bez echa, podobnie jak większość jego życia twórczego. Dopiero lata później, dzięki wytrwałej pracy badaczy i entuzjastów, światło dzienne ujrzała pełnia jego geniuszu. Mimo trudnych warunków, w ostatnich latach życia Norwid nadal tworzył, czego dowodem są dramaty takie jak „Miłość czysta u kąpieli morskich” czy nowele „Stygmat”, „Ad leones!” i „Tajemnica lorda Singelworth”. To świadczy o niezłomności jego ducha i nieustannej potrzebie wyrażania się poprzez sztukę, nawet w obliczu skrajnej nędzy i choroby.

Norwid – Wieszcz Niezrozumiany za Życia

Trudność w odbiorze poezji Norwida, jak zauważa prof. Fabianowski, jest „wielopłaszczyznowa i wielopiętrowa”. Wynikała ona przede wszystkim z jego bezkompromisowego podejścia do czytelnika i do polskiej rzeczywistości. Norwid nie był poetą, który tworzył, by sprawić przyjemność czy „napompować ego” swoich rodaków. W przeciwieństwie do Mickiewicza, Krasińskiego czy Słowackiego, którzy choć mesjaniści, to w gruncie rzeczy „dopieszczali Polaków”, stawiając ich na piedestale, Norwid chłostał. Brutalnie i bezkompromisowo obnażał wszystkie słabości polskiej kondycji, co było trudne do zaakceptowania przez współczesnych mu odbiorców. Pisał o tym, że Polacy „nie są piękni, dobrzy, bogaci, ani rozsądni”, co było dalekie od romantycznych mitów.

Drugim kluczowym aspektem trudności w zrozumieniu Norwida był jego język. Jako odkrywca trudnych prawd o kondycji polskiej i europejskiej, musiał wypracować własny, specyficzny i trudny język – indywidualny idiolekt. Prof. Fabianowski podkreśla, że aby zrozumieć twórczość Norwida, należy zadać sobie trud „przedarcia się przez tę skorupę norwidowskiego idiolektu”. Prawdy Norwida, w odróżnieniu od potocznych czy naukowych, musiały być wypowiedziane w jego własnym języku, a to wymagało od czytelnika prawdziwego zaangażowania i wniknięcia w kolejne odsłony znaczeń, które otwierały się w jego dziełach. Ta unikalność i głębia sprawiają, że Norwid jest postacią wciąż nie do końca poznaną, ale jednocześnie fascynującą.

Wczesne Lata i Edukacja

Cyprian Norwid herbu Topór urodził się 24 września 1821 roku w Laskowie-Głuchach, mazowieckiej wiosce położonej między Radzyminem a Wyszkowem. Był czwartym dzieckiem Jana Norwida i Ludwiki ze Zdzieborskich. Niestety, matka Cypriana zmarła, gdy miał zaledwie cztery lata, w 1825 roku. Od tego czasu wychowywał się pod opieką babki, Hilarii z Sobieskich Zdziechowskiej. Norwid często nawiązywał do swoich koligacji rodzinnych w tekstach, pisząc o swoim fikcyjnym normandzkim rodowodzie, który przeciwstawiał „przyrodzonym wadom Słowian i Mazurów”. Chętnie podkreślał również, że po kądzieli jego przodkiem był sam król Jan III Sobieski, co dodawało mu splendoru w jego własnych oczach.

Okres Powstania Listopadowego (1830) Norwidowie spędzili w Warszawie. Cyprian, wraz ze starszym bratem Ludwikiem, który również był poetą, uczęszczał do warszawskiego gimnazjum. To tam poznał przyszłych literatów, takich jak Felicjan Faleński i Aleksander Niewiarowski. Mimo formalnej edukacji w gimnazjum, Norwid nie ukończył piątej klasy i przerwał naukę, aby wstąpić do prywatnej szkoły malarskiej. Jego edukacja była nieregularna, a w dużej mierze Norwid był samoukiem, co z pewnością wpłynęło na rozwój jego indywidualnego stylu i myślenia. Pierwszym wierszem, który ukazał się publicznie, był „Mój ostatni sonet”, wydrukowany w 1840 roku w „Piśmiennictwie Krajowym”.

Podróże i Miłości Norwida

We wrześniu 1842 roku, w wieku 21 lat, Cyprian Norwid opuścił Polskę, by nigdy już do niej nie powrócić. Rozpoczęła się jego długa i często burzliwa podróż po Europie. Odwiedził Drezno, Norymbergę, Monachium, Weronę, Ferrarę, Florencję, gdzie zapisał się na oddział rzeźby Akademii Sztuk Pięknych. Jego wędrówki prowadziły go również do Neapolu i Rzymu. To właśnie w Rzymie, w 1845 roku, podczas bierzmowania przyjął imię Kamil, nawiązujące do rzymskiego dowódcy Marka Furiusza Kamillusa. Od tego momentu często podpisywał swoje utwory jako „Cyprian Kamil Norwid”, podkreślając tym samym swój fikcyjny „rzymski rodowód”, który symbolizował dla niego pewien ideał.

W czasie pobytu we Włoszech Norwid przeżył intensywne zauroczenie Marią Kalergis – kobietą uznawaną za jedną z najpiękniejszych i najbardziej adorowanych w ówczesnej Europie. Pomimo braku środków, podróżował za nią po całym kontynencie. W Berlinie, za kontakty z emisariuszami polskiego ruchu niepodległościowego, trafił na kilka tygodni do więzienia, co było początkiem jego problemów ze słuchem. Podczas kolejnych podróży, zwłaszcza do Włoch za Marią, miał okazję poznać Adama Mickiewicza i Zygmunta Krasińskiego. W Paryżu spotkał Juliusza Słowackiego i Fryderyka Chopina, obaj byli już wtedy bardzo chorzy. Norwid opisał ich ostatnie dni w poruszającym dziele „Czarne kwiaty”, które stanowi świadectwo jego wrażliwości i spostrzegawczości.

Trudności Emigracyjnego Życia

Pobyt Norwida w Paryżu był naznaczony biedą i postępującymi problemami zdrowotnymi. Publikował w „Gońcu Polskim”, ale jego sytuacja materialna była dramatyczna. Utrata słuchu pogłębiała się, zaczęły się też kłopoty ze wzrokiem. Jego bezkompromisowość i konsekwencja w poglądach sprawiły, że szybko znalazł się na marginesie życia polskiej emigracji. Jego dzieła, zbyt nowatorskie i wymagające, nie znalazły uznania wśród współczesnych. Krytyka była często ostra i niesprawiedliwa, co potęgowało jego osamotnienie.

Józef Ignacy Kraszewski, jeden z najbardziej wpływowych pisarzy epoki, tak pisał o twórczości Norwida: „Żaden jego poemat dłuższy nie tworzy całości, a najkrótszy i najpiękniejszy wierszyk nie jest wolen od jakiegoś wybraku, co go kazi. Pod tym względem szkice jego daleko są piękniejsze od poezji, lecz jak skoro da się w kompozycję historyczną, religijną, mistyczną, zdradza zupełną nieudolność artystyczną. Pomysł będzie znakomity, wykonanie niedołężne”. Te słowa, choć dziś wydają się krzywdzące, oddają ówczesny brak zrozumienia dla nowatorskiej formy i treści Norwida, co przyczyniało się do jego izolacji i problemów finansowych.

Amerykański Epizod i Powrót do Europy

Zmęczony biedą i niepowodzeniami, Norwid podjął radykalną decyzję o emigracji do Stanów Zjednoczonych. W lutym 1853 roku przypłynął do Nowego Jorku, gdzie trwały przygotowania do światowej wystawy przemysłu. Tam znalazł zatrudnienie przy wykonywaniu drzeworytów, które miały świadczyć o rozwoju ówczesnej myśli technicznej i znaleźć się w albumie ilustrującym wystawę. Badacze zgodnie wskazują, że był to jedyny okres w życiu Norwida, kiedy nie brakowało mu pieniędzy i przeżywał coś w rodzaju finansowej prosperity. Ta krótka chwila stabilizacji była jednak wyjątkiem w jego trudnym życiorysie.

Kiedy wystawa światowa dobiegła końca, Norwid ponownie znalazł się na krawędzi nędzy. Aby przetrwać, imał się dorywczych prac, wynajmował się w nowojorskim porcie do malowania wnętrz statków, a nawet jako rębacz drewna do parowców. Podczas jednego z takich zajęć, uległ poważnemu wypadkowi, dotkliwie raniąc sobie rękę, co uniemożliwiło mu kontynuowanie tej fizycznej pracy. Groziła mu śmierć głodowa. Szczęśliwie, jeden z jego kolegów otrzymał spadek z Europy i podzielił się pieniędzmi z Norwidem, co pozwoliło mu na powrót. W czerwcu 1854 roku poeta wrócił do Europy, początkowo osiedlając się w Londynie, gdzie utrzymywał się z prac rzemieślniczych, a następnie udało mu się powrócić do Paryża. W tym okresie rozpoczął pracę nad swoim najobszerniejszym poematem „Quidam” (napisany w latach 1855-56 i przeredagowany w 1857), którego akcja rozgrywa się w starożytnym Rzymie za panowania cesarza Hadriana.

Wydawnicze Niepowodzenia i „Vade-mecum”

Na początku lat sześćdziesiątych XIX wieku Norwidowi na krótko uśmiechnęło się szczęście. Prestiżowe lipskie wydawnictwo Brockhaus, które drukowało również książki po polsku, zaproponowało mu wydanie tomu poezji. Duży tom, zawierający najważniejsze wiersze, które poeta napisał do tego momentu, ukazał się. Niestety, był to rok 1863, kiedy Polska wykrwawiała się w Powstaniu Styczniowym. W tych tragicznych okolicznościach nikt nie myślał o poezji, a tym bardziej o wymagającej twórczości Norwida.

Norwid, ze względu na stan zdrowia, nie mógł wziąć udziału w powstaniu, ale aktywnie wspierał je intelektualnie, zgłaszając dziesiątki listów i memoriałów z różnymi projektami politycznymi, które jednak nie znajdowały odzewu ani aprobaty. Liryczny tom Norwida przeszedł bez echa, a dla wydawnictwa okazał się finansową klapą. W 1866 roku poeta ukończył pracę nad swoim monumentalnym dziełem „Vade-mecum”, ale mimo usilnych prób i protekcji, tomu nie udało się wydać za jego życia. Utworem otwierającym „Vade-mecum” jest wiersz „Klaskaniem mając obrzękłe prawice...”, będący swoistą duchową i poetycką autobiografią autora. W tym właśnie wierszu Norwid wypowiedział prorocze słowa dotyczące swego dzieła, przewidując, że nie będzie ono zrozumiane nie tylko przez współczesnych, ale nawet przez ich synów. Mógł liczyć dopiero na wnuki: „Syn minie pismo, lecz ty spomnisz, wnuku (...)”. To proroctwo okazało się niezwykle trafne.

„Czwarty Wieszcz” i Jego Krytyczne Spojrzenie

Cyprian Norwid jest często określany mianem „czwartego wieszcza” polskiego romantyzmu, obok Mickiewicza, Słowackiego i Krasińskiego. Jednak jego rola i sposób bycia wieszczem były zupełnie inne. Norwid cenił wielokulturowość i nie znosił zaściankowości. Jego krytyczne spojrzenie na polską rzeczywistość było bezlitosne, ale miało na celu budzenie świadomości i dążenie do doskonałości. W słynnym liście do Wojciecha Cybulskiego, Norwid pisał o „Panu Tadeuszu” Adama Mickiewicza: „ulubiony i słynny poemat narodowy polski, w którym jedyną poważną i serio figurą jest kto?... Żyd (Jankiel). Zresztą: awanturniki, facecjoniści, gawędziarze, pasibrzuchy, którzy jedzą, piją, grzyby zbierają i czekają, aż Francuzi przyjdą zrobić im ojczyznę...”.

Ważne jest, aby zrozumieć, że Norwid nie krytykował samego dzieła Mickiewicza, lecz postawy ludzkie, które w nim dostrzegał i które uważał za szkodliwe dla narodu. Profesor Stefan Sawicki w artykule „Norwid – od strony prawnuków” (2006 r.) trafnie ujął istotę jego przesłania: „Żarliwa polskość Norwida, chłoszcząca (...) każdy zwyrodniały patriotyzm, każdy przejaw zaściankowości narodowej, postulująca kulturę, która byłaby syntezą rodzimych osiągnięć i europejskich tradycji, może dziś przekonywać tych, którzy rozumiejąc wartość (...) wspólnoty europejskiej, dbają o to, aby w jej ramach ocalić narodową odrębność”. Norwid, mimo swojego trudnego języka i bezkompromisowych poglądów, był głęboko zaangażowany w sprawy Polski i pragnął jej prawdziwego rozwoju opartego na uniwersalnych wartościach.

Ostatnie Lata i Dom św. Kazimierza

W kolejnych latach sytuacja materialna Norwida uległa drastycznemu pogorszeniu. Cierpiał nędzę i chorował na gruźlicę, co dodatkowo osłabiało jego siły. W 1877 roku przeżył osobistą tragedię związaną z nieudanym wyjazdem do Florencji. Miał nadzieję na poprawę stanu zdrowia w łagodniejszym klimacie i wysłał tam cały swój dobytek. Niestety, książę Władysław Czartoryski nie udzielił poecie obiecanej pożyczki, co uniemożliwiło mu podróż. Ta sytuacja była dla niego ogromnym ciosem i pogłębiła jego poczucie osamotnienia i rozgoryczenia.

W obliczu skrajnej nędzy i postępującej choroby, kuzyn Norwida, Michał Kleczkowski, umieścił go w Domu św. Kazimierza na przedmieściu Ivry, na peryferiach Paryża. Był to przytułek dla ubogich polskich weteranów i sierot, gdzie poeta spędził resztę swojego życia. Regulamin zakładu, choć zapewniał schronienie, ograniczał swobodę poety i utrudniał jego kontakty z Paryżem, co jeszcze bardziej spotęgowało jego samotność, izolację i zgorzknienie. Mimo tych trudności, Norwid pracował twórczo aż do samej śmierci, co świadczy o jego niezwykłej sile ducha i poświęceniu dla sztuki. Właśnie w tym okresie powstały wspomniane wcześniej dzieła, takie jak dramat „Miłość czysta u kąpieli morskich” oraz nowele.

Pośmiertne Losy i Odkrycie Twórczości

Śmierć Norwida w 1883 roku nie przyniosła mu od razu uznania. Wręcz przeciwnie, jego dzieła, które były przechowywane w kufrze, zostały spalone zaraz po jego śmierci podczas porządkowania pokoju. To symboliczny akt, który odzwierciedlał ówczesny brak zrozumienia i docenienia jego geniuszu. Początkowo pochowany na cmentarzu w Ivry, po pięciu latach jego zwłoki zostały przeniesione do polskiego grobu zbiorowego na cmentarzu w Montmorency. Następnie, po wygaśnięciu piętnastoletniej koncesji, trafiły do zbiorowego grobu domowników Hotelu Lambert. Dopiero w 2001 roku odbył się symboliczny pochówek Norwida na Wawelu w Krypcie Wieszczów, co było aktem uznania i hołdu dla jego spuścizny.

Przełom w odbiorze twórczości Norwida nastąpił dopiero wtedy, gdy tomik jego „Poezyj” trafił do rąk Zenona Przesmyckiego „Miriama” – poety i krytyka artystycznego okresu Młodej Polski. Jak wspomina prof. Fabianowski, Przesmycki, pracując nad artykułem o Wielkiej Emigracji, zamówił tom poezji Norwida wydany przez Brockhausa i „zaczytał się, nie mógł się oderwać od tej poezji”. Zdumiony, że tak wielki poeta i myśliciel pozostał niezauważony, „Miriam” poświęcił ostatnie pięćdziesiąt lat swojego życia na odnajdywanie rękopisów, popularyzowanie twórczości i wydawanie tomów z utworami Norwida. To dzięki niemu rozpoczęła się era „odkrycia Norwida”. Pełna edycja dzieł Norwida, „Pisma wszystkie”, składająca się z jedenastu tomów, ukazała się jednak dopiero w latach 1971-76, za sprawą Juliusza Witolda Gomulickiego, co świadczy o ogromie pracy, jaką należało wykonać, aby przywrócić jego twórczość należne jej miejsce.

Dziedzictwo i Współczesne Znaczenie

Dziś Cyprian Norwid patronuje licznym szkołom, bibliotekom, a jego życie i twórczość są przedmiotem badań stowarzyszeń i katedr uniwersyteckich. Jego poezja, choć trudna, wciąż inspiruje i przemawia do współczesnych artystów. Wiele piosenek do tekstów Norwida interpretowali wybitni polscy artyści, tacy jak Czesław Niemen, Wanda Warska, Stan Borys, Przemysław Gintrowski, Budka Suflera czy Maciej Maleńczuk. To dowód na uniwersalność i ponadczasowość jego słowa.

W 2021 roku, w 200-lecie urodzin poety, decyzją polskiego Parlamentu obchodzono Rok Norwida, co było oficjalnym uznaniem jego ogromnego wkładu w polską kulturę. W uchwale Sejmu podkreślono, że „najwybitniejsi polscy poeci podążali szlakiem Norwida. Jego twórczy wkład w nowoczesną polską literaturę, a szerzej w polską kulturę, jest ogromny, na wielu polach decydujący”. Cyprian Norwid, choć za życia samotny i niezrozumiany, stał się jednym z filarów polskiej tożsamości kulturowej, a jego przesłanie o konieczności „ocalenia człowieka w Polaku” pozostaje aktualne i inspirujące dla kolejnych pokoleń.

Tabela: Kluczowe Daty z Życia Cypriana Norwida

DataWydarzenie
24 września 1821Narodziny w Laskowie-Głuchach
1825Śmierć matki, wychowanie u babki
1830Pobyt w Warszawie podczas Powstania Listopadowego, nauka w gimnazjum
1840Publikacja „Mojego ostatniego sonetu”
wrzesień 1842Wyjazd za granicę, początek emigracji
1845Przyjęcie imienia Kamil w Rzymie
luty 1853Wyjazd do USA
czerwiec 1854Powrót do Europy
1855-1856Praca nad poematem „Quidam”
1863Wydanie tomu poezji przez Brockhausa (niepowodzenie)
1866Ukończenie pracy nad „Vade-mecum” (nieopublikowane)
1877Nieudany wyjazd do Florencji, umieszczenie w Domu św. Kazimierza
23 maja 1883Śmierć w Domu św. Kazimierza w Ivry
2001Symboliczny pochówek na Wawelu
2021Rok Norwida (200-lecie urodzin)

Często Zadawane Pytania (FAQ)

Gdzie zmarł Cyprian Norwid?
Cyprian Norwid zmarł 23 maja 1883 roku w podparyskim przytułku św. Kazimierza w Ivry, na peryferiach Paryża.
Dlaczego Norwid był niezrozumiany za życia?
Norwid był niezrozumiany za życia, ponieważ jego poezja była wymagająca i bezkompromisowa. W przeciwieństwie do innych romantyków, Norwid „chłostał” Polaków, obnażając ich słabości, zamiast ich idealizować. Ponadto, wypracował własny, trudny idiolekt, który wymagał od czytelników znacznego wysiłku intelektualnego.
Kim był Zenon Przesmycki „Miriam”?
Zenon Przesmycki „Miriam” był polskim poetą i krytykiem artystycznym okresu Młodej Polski. To on jako pierwszy w pełni odkrył i docenił geniusz Cypriana Norwida, poświęcając dużą część swojego życia na odnajdywanie, popularyzowanie i wydawanie jego twórczości, która przez lata pozostawała zapomniana.
Co to jest „idiolekt norwidowski”?
„Idiolekt norwidowski” to określenie na indywidualny, specyficzny i trudny język, który Cyprian Norwid wypracował do wyrażania swoich głębokich i często niekonwencjonalnych prawd o kondycji ludzkiej i narodowej. Charakteryzuje się on oryginalną składnią, neologizmami, symboliką i aluzjami, wymagającymi od czytelnika wnikliwości i znajomości kontekstu.
Czy Norwid krytykował „Pana Tadeusza”?
Norwid nie tyle krytykował samo dzieło „Pan Tadeusz”, co raczej postawy ludzkie, które w nim dostrzegał i które uważał za szkodliwe dla polskiego społeczeństwa. Wskazywał na brak poważnych figur poza Jankielem i opisywał bohaterów jako „awanturników, facecjonistów, gawędziarzy, pasibrzuchów”, czekających, aż inni „zrobią im ojczyznę”. Jego intencją było chłostanie zaściankowości i promowanie głębszej, bardziej odpowiedzialnej polskości.
Gdzie pochowano Norwida?
Cyprian Norwid był pochowany w kilku miejscach. Początkowo na cmentarzu w Ivry, następnie jego zwłoki przeniesiono do polskiego grobu zbiorowego na cmentarzu w Montmorency, a później do zbiorowego grobu domowników Hotelu Lambert. Dopiero w 2001 roku odbył się symboliczny pochówek Norwida na Wawelu w Krypcie Wieszczów.
Dlaczego Norwid jest nazywany „czwartym wieszczem”?
Norwid jest nazywany „czwartym wieszczem” ze względu na rangę i znaczenie jego twórczości, która dorównuje dziełom Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego i Zygmunta Krasińskiego. Mimo że za życia był niedoceniony, jego oryginalne myślenie, głębia filozoficzna i innowacyjny język sprawiły, że po latach został uznany za jednego z najważniejszych twórców polskiego romantyzmu i prekursora modernizmu.

Zainteresował Cię artykuł Cyprian Norwid: Życie i Dziedzictwo Wieszcza", "kategoria": "Literatura? Zajrzyj też do kategorii Edukacja, znajdziesz tam więcej podobnych treści!

Go up