21/01/2023
Bruno Schulz, jeden z najbardziej oryginalnych i intrygujących twórców polskiej literatury XX wieku, w swoim zbiorze opowiadań „Sklepy cynamonowe” zaprasza czytelnika do świata, który wymyka się prostym definicjom i schematom. Jest to rzeczywistość oniryczna, płynna, pełna cudowności i tajemnic, gdzie granice między jawą a snem, realnością a fantazją, zacierają się. Kluczowym zabiegiem, który umożliwia to niezwykłe przeobrażenie, jest mityzacja – proces nadawania elementom świata przedstawionego szczególnych, często religijnych lub archetypicznych znaczeń, co sprawia, że nabierają one wymiaru symbolicznego i stają się częścią większej, głębokiej całości.

Świat Schulza to przede wszystkim przestrzeń ukształtowana przez mit i symbol, co oznacza powrót do dzieciństwa i jego unikalnej mitologii. Dziecięca perspektywa, naiwna, ale jednocześnie niezwykle chłonna i zdolna do widzenia ukrytych sensów, staje się soczewką, przez którą filtruje się cała rzeczywistość. To właśnie subiektywne spojrzenie dziecka powołuje do istnienia głębsze sensy, „wtłacza” zwyczajnych ludzi i przedmioty w inny wymiar, czyniąc je elementami pierwotnego, mitycznego porządku.
Czym jest mityzacja w prozie Schulza?
Mityzacja to proces przekształcania codziennych, zwykłych zdarzeń, postaci czy przedmiotów w zjawiska o charakterze mitycznym, archetypicznym. W kontekście „Sklepów cynamonowych” polega ona na nadawaniu elementom świata przedstawionego szczególnych, niemal sakralnych znaczeń, które wykraczają poza ich dosłowną funkcję. W ten sposób proza Schulza staje się niezwykłym, poetyckim zapisem wizji świata, który nie jest statyczny, lecz nieustannie się przeobraża, „pęcznieje” i przyjmuje nowe kształty, pełne głębokich, dostojnych sensów. To nie tylko literacki zabieg, ale także sposób na uchwycenie ulotności i tajemnicy istnienia, na wydobycie z banalności tego, co uniwersalne i ponadczasowe. Schulz w swojej twórczości operuje w „głębi przedmoralnej”, gdzie wartości dopiero „istnieją in statu nascendi”, a sztuka jest „sondą zapuszczoną w bezimienne”.
Dziecięce spojrzenie – klucz do mitycznego świata
Akcja „Sklepów cynamonowych” rozgrywa się jak gdyby w innym wymiarze, gdzieś na marginesie czasu, na bocznych jego torach. Ta mityczność i pierwotność rzeczywistości jest w dużej mierze efektem perspektywy narratora-dziecka. To jego wyobraźnia, wolna od ograniczeń racjonalnego myślenia dorosłych, jest siłą sprawczą, która ożywia materię, nadaje jej duszę i przekształca ją w coś cudownego i niepojętego. Dziecko nie widzi świata w kategoriach utylitarnych czy logicznych; dla niego każdy przedmiot, każde zdarzenie, może stać się pretekstem do stworzenia własnego mitu. Cofnięcie się w czas dzieciństwa to zatem nie tylko nostalgia, ale przede wszystkim powrót do pierwotnego sposobu postrzegania, gdzie rzeczywistość jest elastyczna i poddaje się fantazji.
Przykłady tego dziecięcego spojrzenia są liczne: wakacje stają się „wielką księgą pałającą w blasku”, a same tytułowe sklepy cynamonowe – znakiem zakazanego, a tym samym jeszcze bardziej kuszącego raju. Nawet oczy córki dyrektora, oglądane przez pryzmat dziecięcych fascynacji, urastają do symbolu młodzieńczych uniesień erotycznych. To właśnie ta dziecięca niewinność połączona z niezwykłą wrażliwością pozwala Schulzowi tworzyć świat, w którym „zasady rzeczywistości są zastąpione magiczną logiką snu”, wciągając czytelnika w „bujne podróże o niezwykłej i wysublimowanej wzruszającej sile”.
Ojciec – arcymag i prorok
Centralnym i najbardziej rozbudowanym elementem mityzacji w „Sklepach cynamonowych” jest archetypiczny wizerunek Ojca. W rzeczywistości jest to kupiec bławatny, lecz w wyobraźni syna urasta on do wymiaru fantastycznego maga, proroka, symbolu tego, co wzniosłe i uduchowione. Ojciec to niepoprawny eksperymentator, który hoduje fantastyczne, kolorowe ptaki na strychu, walcząc w ten sposób z szarością prowincjonalnej egzystencji. Jego typowo kupieckie gesty, takie jak rozkładanie materiałów czy wyliczanie towarów, stają się rytuałem, aktem tworzenia i porządkowania świata.
Ojciec, karcący subiektów z wysokości sklepowych półek, przyrównany zostaje do „męża bożego” stojącego na górze Synaj i gniewnie patrzącego na swój lud. To odwołanie do biblijnego Mojżesza podkreśla jego autorytet, mądrość i niemal boską moc kreowania rzeczywistości. Jego postać jest ucieleśnieniem tradycji, ceremonii, kupieckiej solidności i skrupulatności, a także jadowitej nienawiści do tego, co nowe i niewybredne. Ojciec jest strażnikiem dawnego porządku, który próbuje odnaleźć w planie czasu teraźniejszego znaki czasu przeszłego, mitycznego, starając się powrócić do prapoczątku, szukać obecności Boga, która tkwi w podświadomości.
Natura w Sklepach Cynamonowych – żywioł i symbol
Mityczność i pierwotność rzeczywistości w „Sklepach cynamonowych” jest ponadto podkreślona przez kult natury. Nie jest to jednak natura idylliczna czy spokojna, lecz barokowa, wybujała, natrętna i krzykliwa, eksplodująca swoją różnorodnością, bogactwem kolorów i dźwięków. Jest ona dynamiczna i żywiołowa, a jej opisy często przypominają pierwotne, dionizyjskie sceny. „Gąszcz traw buzuje”, „ogród huczy rojowiskiem much”, „świerszcze wrzeszczą”, „ściernisko krzyczy” – te personifikacje natury sprawiają, że staje się ona aktywnym uczestnikiem mitycznego dramatu, a nie tylko tłem. Jest ona siłą, która wpływa na bohaterów, a nawet ich pochłania, podkreślając ich uwięzienie w cielesności i zmysłowości.

Przedmioty i postaci w nowym świetle
W procesie mityzacji, nie tylko Ojciec czy natura nabierają niezwykłych cech. Bohaterowie Schulza często zostają uwięzieni w swej cielesności, postrzegani są jako materia, a nie jako pełnoprawne osobowości. Ciotka Agata „kipi” kobiecością, jest osobą o „mięsie białym i okrągłym, cętkowanym rudą rdzą piegów”. Łucja, „o mięsie białym i delikatnym”, jest postrzegana jako przedmiot, a nie podmiot. Ich fizyczność jest hiperbolizowana, niemal karykaturalna, co podkreśla ich „mityczne” uwięzienie w materii.
Jednak to właśnie przez pryzmat dziecięcego spojrzenia, te zwyczajne postaci i przedmioty zyskują niezwykłe, symboliczne znaczenia. Adela, służąca, przyrównywana jest do „Ponrony z ognia dnia rozżagwionego”, co nadaje jej cechy istoty demonicznej, niemal mitycznej femme fatale. Łucja, „kretynka i wariatka wpisana w scenerię śmietniska”, staje się w pewnym momencie podobna do bożka pogańskiego, wskazując na pierwotne, archaiczne korzenie ludzkiej natury. Nawet przypadkowy osobnik, przyłapany na załatwianiu czynności fizjologicznej wśród łopianów, przypomina „Pana bez fletu, cofającego się w popłochu do swych ojczystych kniei” – to odwołanie do mitologicznego Pana, bóstwa natury, które podkreśla głęboki związek człowieka z pierwotnymi instynktami i otoczeniem. Te przykłady pokazują, jak Schulz za pomocą metafory i porównań przekształca codzienność w opowieść o istnieniu.
Zderzenie światów: Mityczna przeszłość a Ulica Krokodyli
Rzeczywistość mityczna, święta, zostaje jednak w prozie Schulza przeciwstawiona zupełnie innej jakości. Okazuje się bowiem, że świat bohatera jest wewnętrznie pęknięty, rozpięty pomiędzy dziewiętnastym a dwudziestym wiekiem. Patronem tego pierwszego jest, rzecz jasna, Ojciec wraz ze swoją tradycją, ceremoniałem, kupiecką solidnością i skrupulatnością oraz jadowitą nienawiścią do tego, co nowe i niewybredne. Jest on ucieleśnieniem dawnego, uporządkowanego świata, gdzie handel był rytuałem, a wartości – niezmienne.
Symbolem wieku dwudziestego jest Ulica Krokodyli – świat cynicznych aferzystów, zdominowany przez pretensjonalną reklamę i tandetę, nie respektujący dawnych, tradycyjnych zasad handlu. Ulica Krokodyli to, mimo atrybutów nowoczesności, świat manekinów symbolizujących zmysłowość i cielesność z jednej strony, z drugiej zaś totalny komercjalizm. Jest to przestrzeń grzechu i zepsucia, gdzie „wyzywająco ubrane, w długich koronkowych sukniach przechodzą prostytutki. […] Idą drapieżnym, posuwistym krokiem i mają w niedobrych, zepsutych twarzach nieznaczną skazę, która je przekreśla: zezują czarnym krzywym zezem lub mają usta rozdarte, lub brak im koniuszka nosa…”. Ta przestrzeń, pełna chaosu i moralnego upadku, jest antytezą mitycznego świata Ojca.
Mimo wyraźnej, gniewnej dezaprobaty Ojca, Ulica Krokodyli kusi i fascynuje syna. Ta fascynacja nowością i zepsuciem ostatecznie prowadzi do klęski Ojca, wielkiego maga i proroka Izraela, który będzie musiał skapitulować zarówno wobec wielkich, woskowych manekinów i lalek fryzjerskich ze świata Krokodyli, jak i wobec prozaicznej Adeli. To zderzenie dwóch światów – mitycznej przeszłości i konsumpcyjnej, upadłej nowoczesności – jest jednym z najbardziej dramatycznych aspektów prozy Schulza, pokazującym nieuchronność zmian i rozpad dawnych wartości.
Porównanie Świata Mitycznego i Ulicy Krokodyli
| Świat Mityczny (Świat Ojca) | Ulica Krokodyli (Świat Nowoczesny) |
|---|---|
| Tradycja, ceremonia, rytuał | Komercja, tandeta, brak zasad |
| Głębokie sensy, symbolika | Powierzchowność, pozór, reklama |
| Autorytet Ojca, duchowość | Cynizm, zepsucie moralne |
| Natura żywiołowa, ale pierwotna | Sztuczność, manekiny, brak autentyczności |
| Dziecięca wyobraźnia, sacrum | Grzech, cielesność, profanum |
| Walka z szarością, kreacja | Bezwzględna eksploatacja, niszczenie |
Dlaczego mityzacja jest kluczowa dla Schulza?
Mityzacja u Brunona Schulza to nie tylko estetyczny wybór, ale głęboka filozofia twórczości. Poprzez ten zabieg, Schulz dąży do uchwycenia ukrytych sensów rzeczywistości, do dotarcia do jej prapoczątków i źródeł. W jego wizji, świat materialny jest jedynie powłoką, pod którą kryje się bogactwo symboli i archetypów. Mityzacja pozwala mu przekroczyć granice zwykłego opisu, wnikając w sferę podświadomości i snu, gdzie prawda o świecie jest bardziej namacalna i intensywna. To dzięki niej jego proza staje się „niesamowitą fantasmagorią”, w której żydowskie miasteczko znalazło swoje odbicie, „choć było ono wykrzywione, wyłaniające się z wklęsłych i wypukłych zwierciadeł jego umysłu”.
Dla Schulza, który sam był artystą zmagającym się z wewnętrznymi słabościami, agorafobią i depresją, mityzacja mogła być formą ucieczki od twardej rzeczywistości, ale także sposobem na jej przetworzenie i nadanie jej sensu. W obliczu narastającego chaosu wojennego i tragicznego losu Żydów, tworzenie światów rządzonych własnymi, magicznymi prawami, było aktem twórczego oporu i afirmacji wyobraźni. Jego proza, choć przesiąknięta mrokiem, jest w istocie „celebracją ludzkiej wyobraźni i jej zdolności do wpływania na nasze życie w namacalny i zabawny sposób”.

Najczęściej Zadawane Pytania
Co to jest mityzacja w literaturze Brunona Schulza?
Mityzacja w literaturze Brunona Schulza to zabieg polegający na nadawaniu przedmiotom, postaciom i zdarzeniom z codziennego świata szczególnych, religijnych, symbolicznych lub archetypicznych znaczeń, przekształcając je w elementy większej, głębszej całości o charakterze mitologicznym. Odbywa się to głównie przez pryzmat dziecięcej wyobraźni i bogatej metaforyki.
Jaka jest rola Ojca w procesie mityzacji w „Sklepach cynamonowych”?
Ojciec jest centralną postacią mityzacji w „Sklepach cynamonowych”. Zwykły kupiec bławatny staje się w wyobraźni syna fantastycznym magiem, prorokiem i symbolem tego, co wzniosłe i uduchowione. Jego działania, takie jak hodowla ptaków czy codzienne gesty kupieckie, nabierają rytualnego, niemal boskiego wymiaru, symbolizując walkę z szarością i dążenie do pierwotnych sensów.
Co symbolizuje Ulica Krokodyli w kontekście mityzacji?
Ulica Krokodyli symbolizuje antytezę mitycznego świata Ojca. Jest to przestrzeń nowoczesności, komercjalizmu, tandety, cynizmu i moralnego zepsucia. Reprezentuje ona dwudziesty wiek, który niszczy tradycyjne wartości i prowadzi do upadku dawnego porządku, symbolizowanego przez Ojca. Jest to świat „manekinów” – sztuczności i powierzchowności.
Jak dziecięce spojrzenie wpływa na świat przedstawiony w „Sklepach cynamonowych”?
Dziecięce spojrzenie jest kluczowe dla mityzacji, ponieważ to właśnie wyobraźnia narratora-dziecka przekształca zwykłą rzeczywistość w niezwykły, oniryczny świat. Dzięki subiektywnej, naiwnej, ale chłonnej perspektywie, przedmioty i postaci zyskują głębsze sensy, a granice między realnością a fantazją zacierają się, tworząc unikalną mitologię dzieciństwa.
Dlaczego Bruno Schulz używał mityzacji w swojej twórczości?
Schulz używał mityzacji, aby dotrzeć do ukrytych, pierwotnych sensów rzeczywistości, przekroczyć jej powierzchowność i wyrazić bogactwo ludzkiej podświadomości. Był to dla niego sposób na uchwycenie uniwersalnych prawd o istnieniu, nadanie sensu chaotycznemu światu i przetworzenie go w sztukę, która mimo mroku, celebruje wyobraźnię i jej twórczą moc.
Mityzacja świata w „Sklepach cynamonowych” Brunona Schulza to zatem znacznie więcej niż tylko literacki ornament. To fundamentalna zasada konstrukcji rzeczywistości przedstawionej, metoda poznawcza i artystyczna. Dzięki niej proza Schulza staje się nie tylko opowieścią o prowincjonalnym miasteczku i jego mieszkańcach, ale uniwersalną przypowieścią o ludzkiej kondycji, o dążeniu do odnalezienia sacrum w profanum, o walce z entropią i szarością istnienia. To „dziki, surrealistyczny mag pisany słowem, który potrafił wyczarować całe światy” – czyni jego dzieło ponadczasowym i wciąż aktualnym, zapraszającym do nieustannej interpretacji i zachwytu nad potęgą ludzkiej wyobraźni.
Zainteresował Cię artykuł Mityzacja Świata w Sklepach Cynamonowych Brunona Schulza", "kategoria": "Literatura? Zajrzyj też do kategorii Edukacja, znajdziesz tam więcej podobnych treści!
